Nieruchomość przy ul. Nowogrodzkiej 6a została zreprywatyzowana decyzją prezydenta Warszawy z lipca 2009 r. W czerwcu 2013 r. kamienicę wraz z lokatorami przejęła spółka Jowisz, która odkupiła ją od spadkobierców dawnych właścicieli.

W listopadzie 2017 r. komisja uchyliła decyzję prezydenta Warszawy z 2009 r. i odmówiła ustanowienia prawa użytkowania wieczystego dla spadkobierców. Po odwołaniach beneficjentów decyzji reprywatyzacyjnej komisja w marcu 2018 r. potwierdziła swoje rozstrzygnięcie - modyfikując jego uzasadnienie.

"Sąd uchylił obie te decyzje komisji stwierdzając, że nastąpiły one z rażącym naruszeniem prawa materialnego i procesowego" - mówiła w uzasadnieniu piątkowego wyroku WSA sędzia Elżbieta Lenart.

Reklama

Ówczesny przewodniczący komisji ogłaszając w 2017 r. decyzję ws. Nowogrodzkiej 6a mówił, że przy wydawaniu decyzji reprywatyzacyjnej doszło do rażącego naruszenia zasad prawdy obiektywnej przez prezydenta m.st. Warszawy poprzez nieustalenie przesłanki posiadania gruntów w chwili złożenia wniosku dekretowego.

Jaki podkreślał, że przesłanką uchylenia decyzji reprywatyzacyjnej było też m.in. zaistnienie skutków rażąco sprzecznych z interesem społecznym. Lokatorzy kamienicy, po jej przejęciu, byli zastraszani, nękani podwyżkami czynszu - uzasadniał przewodniczący komisji. Mówił, że z ustaleń komisji wynika, że nowi właściciele chcieli w ten sposób zmusić mieszkańców do wyprowadzki.

Jednak - jak wskazała sędzia Lenart - należy odróżnić treść decyzji o ustanowieniu prawa użytkowania wieczystego od rzeczy, które mogły nastąpić już nie tylko po wydaniu tej decyzji, ale też po sprzedaży kamienicy innemu podmiotowi. "Nikt zresztą nie przedstawił żadnego wyroku sądu, który stwierdzałby, iż podwyżka czynszu była niesłuszna. Jeśli chodzi o ewentualne działania w stosunku do lokatorów mające znamiona przestępstwa, to od tego są odpowiednie środki, a nikt nie przedstawił żadnego wyroku, który stwierdzałby ten fakt" - powiedziała.

Sędzia dodała, że w kontekście tej sprawy kwestia przesłanki posiadania nie musiała być rozpatrywana, bo m.in. ma ona znaczenie, gdy wniosek dekretowy składali następcy prawni, a nie bezpośrednio przedwojenni właściciele nieruchomości.

Fenix Group, do której należy spółka Jowisz oświadczała zaś w 2017 r., że kamienicę przy ul. Nowogrodzkiej 6a spółka nabyła zgodnie z prawem oraz w dobrej wierze. Kamienicę spółka kupiła w 2013 r. za ponad 7 mln zł od spadkobierców "legitymujących się prawomocnymi, wydanymi przez polskie urzędy i sądy, dokumentami świadczącymi o tym, że są prawowitymi właścicielami". "Przy zakupie dochowaliśmy należytej staranności. Zamówiliśmy audyt prawny, który nie wykazał żadnych wątpliwości co do własności budynku. Finalną decyzję o inwestycji podjęliśmy po analizie dokonanej przez nasz Komitet Inwestycyjny" - pisała spółka.

Firma podkreślała też, że wszelkie kontakty z mieszkańcami kamienicy odbywały się z poszanowaniem prawa i godności drugiego człowieka. "Twierdzenia o +krzywdzeniu+ czy też +nękaniu+ lokatorów nie są prawdziwe. Jesteśmy w stanie dowieść tego w sądzie" - stwierdzono.

Piątkowe orzeczenie WSA jest nieprawomocne, przysługuje na nie skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Gdyby orzeczenie się uprawomocniło, to komisja weryfikacyjna raz jeszcze musiałaby się zająć sprawą kamienicy przy Nowogrodzkiej 6a.

W tym roku WSA wcześniej uchylił decyzję komisji weryfikacyjnej ws. Puławskiej 137, Kredytowej 6 oraz Marszałkowskiej 43. Utrzymał natomiast decyzje w sprawach: Pięknej 49, Krakowskiego Przedmieścia 35 i Mokotowskiej 39. W zeszłym roku WSA uchylił nieprawomocnie kilkanaście innych decyzji komisji weryfikacyjnej w sprawach różnych nieruchomości, natomiast kilka utrzymał w mocy. Dotychczas żadna z tych spraw nie została prawomocnie rozstrzygnięta przez NSA.