Katalońscy separatyści zapowiedzieli “ostateczną walkę” o niepodległość

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 marca 2020, 01:41
Ponad 200 tys. separatystów z Katalonii wzięło udział w sobotę w wiecu w pobliżu granicy francusko-hiszpańskiej i zapowiedzieli "ostateczną walkę o niepodległość". W manifestacji wzięli udział: obecny premier Katalonii Quim Torra, a także były szef regionalnego rządu Carles Puigdemont.

Podczas zorganizowanego we francuskim Perpignan wiecu Torra apelował m.in. o determinację w realizacji prawa do samostanowienia narodu katalońskiego. Wezwał też władze Hiszpanii do uwolnienia dziewięciu katalońskich polityków skazanych 14 października 2019 r. na 9-13 lat więzienia za organizację referendum niepodległościowego z 2017 r.

Tysiące separatystów owacyjnie powitało na wiecu poszukiwanego przez władze w Madrycie byłego premiera Katalonii Carlesa Puigdemonta, dla którego wiec w Perpignan był wydarzeniem zorganizowanym najbliżej granicy z Hiszpanią od czasu jego ucieczki z kraju w 2017 r.

Puigdemont krótko po organizacji referendum w Katalonii i próbie ogłoszenia przez władze regionu niepodległości zbiegł w obawie przed aresztowaniem pod koniec października 2017 r. do Belgii . Hiszpania wystawiała za nim już trzykrotnie Europejski Nakaz Aresztowania (ENA).

Wybrany w maju ub.r. w wyborach do europarlamentu Puigdemont wezwał w sobotę Katalończyków do kontynuowania działań służących niepodległości regionu.

“Musimy teraz przezwyciężyć wątpliwości i błędy (…) w celu przygotowania się do ostatecznej walki o niepodległość” - powiedział do tłumnie zgromadzonych separatystów, którzy deklarację Puigdemonta przyjęli brawami.

Były premier Katalonii wskazał, że już przed plebiscytem w 2017 r. regionalny rząd spodziewał się wielu przeszkód w walce o niepodległość regionu. Puigdemont podkreślił, że kolejne trudności powinny zostać przezwyciężone “w trosce o przyszłość kolejnych katalońskich pokoleń”.

Podczas wiecu Puigdemont wezwał też katalońskich separatystów do wznowienia protestów ulicznych, a także do “zwalczania represji państwa” hiszpańskiego, które nazwał “frankistowską monarchią dziedziczną”.

Marcin Zatyka (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj