Po gwałtownej przecenie, nastroje na rynku ropy naftowej trochę się uspokoiły



Warszawa, 10.03.2020 (ISBnews/ Superfund TFI) - Podczas poniedziałkowej sesji sytuacja na rynku ropy naftowej znalazła się w centrum uwagi inwestorów na całym świecie. Notowania ropy zostały bowiem przecenione o ponad jedną czwartą od piątku, co było jedną z największych dziennych zniżek w historii.

Dla notowań ropy naftowej oznacza to, że znalazły się one w rejonie 30-35 USD za baryłkę. Tak niskich cen ropy naftowej nie obserwowano od dłuższego czasu: ostatnim razem te strefy cenowe pojawiły się na początku 2016 roku, natomiast wcześniej były one rejonem lokalnych minimów z przełomu lat 2018 i 2019, czyli okresu krachu finansowego.

Po gwałtownej poniedziałkowej przecenie, nastroje na rynku ropy naftowej trochę się uspokoiły, ale nadal panuje stosunkowo duża zmienność. Obecnie ceny ropy naftowej próbują wypracować stabilne dno pod potencjalne odbicie w górę. Scenariusz wzrostowy nie jest jednak pewny, ponieważ globalny rynek ropy musi sobie obecnie poradzić z wieloma wyzwaniami.

Najważniejszym z nich jest oczywiście epidemia koronawirusa. Ma ona znaczący wpływ na światową gospodarkę, przy czym mocno odbija się ona na rynku transportowym oraz na branży turystycznej. Obniżony popyt na paliwa sprawia natomiast, że pojawiają się obawy o dużą nadpodaż ropy na światowym rynku.

Do tego dochodzi rywalizacja cenowa producentów ropy naftowej. Po fiasku rozmów OPEC+ w Wiedniu, Arabia Saudyjska zapowiedziała zwiększenie produkcji ropy naftowej od kwietnia (czyli już po wygaśnięciu porozumienia naftowego), jak również obniżyła ceny sprzedaży surowca. Pozostałe państwa OPEC także mogą zdecydować się na podobny ruch. Oznacza to, że kartel OPEC ponownie zaczyna walczyć o udział w rynku, rywalizując ze swoimi największymi konkurentami: Rosją oraz Stanami Zjednoczonymi.

Jeśli notowania ropy naftowej szybko nie odbiją się w górę, to nie można wykluczać tego, że producenci ropy zdecydują się jednak powrócić do rozmów. Warunkiem takiego scenariusza byłby jednak kompromis pomiędzy Arabią Saudyjską i Rosją.

Paweł Grubiak - prezes zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI

(ISBnews/ Superfund TFI)