Wall Street ostro w górę. Inwestorzy odrobili połowę strat

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 marca 2020, 23:43
Indeksy na Wall Street zakończyły wtorkową sesję dynamicznymi wzrostami, a Dow Jones zyskał na koniec dnia ponad 1100 pkt. Analitycy wskazują, że to była szalona, bardzo zmienna sesja, która pozwoliła inwestorom odrobić połowę strat po poniedziałkowej, najgorszej od 2008 roku sesji.

na zamknięciu wzrósł o 4,89 proc. do 25.018,16 pkt. zwyżkował o 4,94 proc. do 2.882,23 pkt. wzrósł o 4,95 proc. do 8.344,25 pkt.

Ze spółek ponad 7 proc. zyskał Apple.

Linie lotnicze Delta wycofały prognozy dla pierwszego kwartału i całego roku finansowego ze względu na możliwy negatywny na zyski.

Z kolei American Airlines odwołuje loty międzynarodowe i krajowe, ponieważ popyt spada w wyniku epidemii koronawirusa.

Delta spadała w ciągu dnia o 4 proc., ale na zamknięciu zyskała akcje spółki zyskały 4,5 proc. American Airlines spadał o 0,5 proc., ale potem zyskał ponad 15 proc.

Spółka farmaceutyczna Novavax rosła 6 proc. po tym, jak dostała dofinansowanie w wysokości 4 mln USD od fundacji Coalition For Epidemic Preparedness w celu sfinansowania prac nad szczepionką przeciwko koronawirusowi.

Indeks VIX, miara oczekiwanej zmienności i instrument oceny sentymentu, zniżkuje ponad 13 proc., do 47 pkt.

"Na tym etapie sądzimy, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest rynek niedźwiedzia napędzany negatywnymi wydarzeniami, co sugeruje, że odbicie na rynkach akcji będzie szybkie, ale też nastąpi ze znacznie niższego pułapu" - napisano w raporcie Goldman Sachs.

W poniedziałek Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł 2015 pkt, czyli 7,78 proc. i wyniósł 23.851,40 pkt. S&P 500 stracił 7,60 proc. i wyniósł 2.746,56 pkt. Nasdaq Comp. poszedł w dół 7,29 proc., do 7.950,68 pkt. To były największe spadki na amerykańskich giełdach od 2008 r.

"Otoczenie rynkowe, w którym mamy do czynienia z gwałtownymi wzrostami i spadkami nie zapewnia nikomu zysków. Jest nieprzewidywalne, przy tej dawce zmienności przewidzenie ruchów indeksów jest niemożliwe" - powiedziała Liz Young, dyrektorka strategii rynkowej w BNY Hello Investment Management.

„Zakłócenia, które zaobserwowaliśmy w ciągu ostatnich kilku dni, zniszczyły zaufanie wielu nowych graczy na międzynarodowych rynkach finansowych. Młodzi inwestorzy nie doświadczyli nigdy twardych korekt rynkowych, ponieważ pracowali w kwitnącym krajobrazie giełdowym pod protektoratem banków centralnych” – dodał Andreas Lipkow, strateg w Comdirect Bank.

Koronawirus zabił dotąd ponad 4 tys. osób na całym świecie. Liczba potwierdzonych przypadków zakażenia w ponad 100 krajach wzrosła do ponad 114 tys.

Do wtorku w USA potwierdzono ponad 800 przypadków, z czego zmarło 28 osób. Prezydent USA Donald Trump powiedział, że ma nadzieję na obniżenie podatków i wprowadzenie ulg dla pracowników w reakcji na kryzys związany z epidemią koronawirusa. Trump powiedział, że będzie chciał wprowadzić „bardzo znaczne wsparcie” dla gospodarki, która walczy ze skutkami epidemii koronawirusa.

Partia Demokratyczna podała, że pakiet środków powinien uwzględniać płatne urlopy chorobowe, lepszych warunków zasiłków dla bezrobotnych, dopłaty do żywności, a także dostępne dla wszystkich Amerykanów testy diagnostyczne i leczenie.

Stacja CNBC podała, że Biały Dom jeszcze nie jest gotowy, by przedstawić plan dotyczący pakietu stymulacyjnego.

Tymczasem przewodniczący senackiego Komitetu Finansowego Chuck Grassley powiedział, że rozważa opcje dotyczące wąsko ukierunkowanych obniżek podatków i innych sposobów zaradzenia skutkom gospodarczym wirusa.

Bloomberg podał w poniedziałek, że wciąż dyskutowane są dokładne sposoby dostarczania pomocy finansowej sektorom dotkniętym przez epidemię koronawirusa. Według źródeł bardziej prawdopodobne jest, że firmy otrzymają bezpośrednie zapomogi finansowe, a nie zwolnienia z podatków. Brane pod uwagę są też takie środki jak obniżka podatków od wynagrodzeń i obniżka ceł na niektóre importowane towary z Chin.

Biały Dom zaprosił najważniejszych przedstawicieli Wall Street na spotkanie w tym tygodniu, aby omówić wpływ wybuchu epidemii koronawirusa na gospodarkę i możliwości planu naprawczego.

>>> Czytaj też: Kreml gra va banque. Jak zakończy się wojna cenowa Moskwy z Rijadem?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj