Piontkowski: praktycznie wszystkie szkoły kształcą na odległość

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 kwietnia 2020, 09:03
Przytłaczająca większość nauczycieli, rodziców i uczniów poważnie podeszła do obowiązku nauczania na odległość i ono odbywa się praktycznie we wszystkich szkołach w Polsce – zapewniał w czwartek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.

Podczas rozmowy w Polskim Radiu 24 o realizowaniu obowiązku tzw. e-learningu minister edukacji stwierdził, że z informacji przekazywanych resortowi edukacji przez kuratorów oświaty wynika, że "praktycznie wszystkie szkoły w Polsce dostosowały się do tego i prowadzą jakąś formę kształcenia na odległość".

Piontkowski przyznał, że MEN zakłada, że część uczniów może nie mieć dostępu do sprzętu komputerowego w domu, a wtedy – jak zaznaczył – "nakazujemy dyrektorom i nauczycielom, aby przyjęli jakąś inną formę kontaktu z uczniami, bądź rodzicami".

Pytany o realność utrzymania obecnych terminów egzaminów dla uczniów klas VIII i egzaminów maturalnych, szef MEN odparł: "Specustawa daje nam możliwość zmiany terminarza roku szkolnego i jeżeli będzie taka potrzeba, to z tej możliwości skorzystamy". Zwrócił też uwagę, że obecna przerwa w prowadzeniu tradycyjnych zajęć do świąt Wielkanocnych "nie nakłada konieczności zmiany kalendarza roku szkolnego".

"Bedzie decydowała sytuacja epidemiczna i wskazania ministra zdrowia, bo przecież minister edukacji formalnie wyda rozporządzenie, ale przecież tego typu decyzje są decyzjami całego rządu, pana premiera. A głos ministra zdrowia i głównego inspektora sanitarnego będą decydujące. My w ministerstwie edukacji przygotowujemy się na różne scenariusze" – powiedział.

Szef MEN był też pytany, czy obawia się protestów uczniów i ich rodziców, w tym pozwów sądowych, gdyby uczniowie słabo wypadli podczas egzaminów, matur, i tłumaczyli to np. obiektywnymi przeszkodami.

"Różne rzeczy ludzie robią, jeśli chodzi o pozwy sądowe. Natomiast przypomnę, że decyzja o zawieszeniu szkół dla wszystkich była jednakowa. (...) Równie dobrze można powiedzieć, że przy tradycyjnym nauczaniu uczniowie też mogą powiedzieć, że jeden nauczyciel był lepszy, a drugi gorszy i w związku z tym mogą składać pozwy sądowe" – zauważył. Jak dodał, "mieliśmy do czynienia z różnymi absurdami, i to nie ja będę decydował".

Według Piontkowskiego, "przytłaczająca większość nauczycieli, rodziców i uczniów poważnie do tego podeszła i nauczanie na odległość odbywa się we wszystkich praktycznie szkołach w Polsce". (PAP)

Autor: Mieczysław Rudy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj