Od początku lipca br. przedsiębiorcy zajmujący się produkcją płynów do papierosów elektronicznych będą opłacać akcyzę. Do końca czerwca powinni też założyć składy podatkowe. Dlaczego miałoby to być tak trudne w obliczu pandemii koronawirusa?

Nie ma takiej możliwości, abyśmy zdążyli wypełnić te obowiązki w terminie. Dziś koncentrujemy się na przeżyciu w nowej, trudnej sytuacji biznesowej. Nie działają galerie handlowe, drastycznie spadła sprzedaż, brakuje niektórych komponentów z zagranicy do produkcji, znaczna część pracowników zajmuje się dziećmi w domu, a produkcji płynów nie da się robić przez internet. W takich okolicznościach utworzenie składu podatkowego nie jest możliwe.

źródło: DGP

Dlaczego założenie składu podatkowego w terminie ma być niemożliwe? Mamy jeszcze kilka miesięcy do lipca br.

Musimy dokonać urzędowego sprawdzenia, tzn. spotkać się z urzędnikami administracji skarbowej i pokazać nasz przyszły skład. Jak to zrobić w warunkach powszechnej kwarantanny? Przygotowanie składu wymaga często zmian budowlanych i uzgodnienia wielu dokumentów z Inspekcją Sanitarną, Inspekcją Ochrony Środowiska, Inspekcją Pracy. To mnóstwo pracy, którą musimy wykonać w trudnych warunkach zagrożenia zdrowia. Co więcej, utworzenie składu pociąga za sobą istotne koszty związane z jego funkcjonowaniem, wniesieniem zabezpieczenia generalnego, obsługą podatkową. Jak mamy o tym wszystkim myśleć, gdy trzeba zapłacić pracownikom i utrzymać miejsca pracy? Nasz budżet nie jest z gumy i koszt składu podatkowego w obecnych okolicznościach pandemii po prostu nie spina się w żaden sposób.

Co proponujecie w takiej sytuacji?

Cały czas staramy się przekonywać Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Rozwoju, rzecznika małych i średnich przedsiębiorców, aby wystąpili do parlamentu o utrzymanie przez pewien okres dotychczasowych przepisów. Naszym zdaniem to najlepsze rozwiązanie dla obu stron. Słuchamy informacji ministra zdrowia, że musimy żyć z wirusem może nawet jeszcze przez dwa lata, dlatego prosimy o odroczenie obowiązku utworzenia składów podatkowych i wejścia w życie realnego podatku akcyzowego na okres 12–18 miesięcy. Wierzymy, że to pozwoliłoby nam stanąć na nogi po epidemii.

>>> Czytaj też: Branża e-papierosów walczy o zerową akcyzę