Chorwacja była odizolowana od połowy marca; działały jedynie sklepy spożywcze, apteki i stacje benzynowe. Do tej pory zarejestrowano tu 1 981 przypadków Covid-19, zmarło 50 osób.

"Sytuacja epidemiczna jest pod kontrolą. Możemy stopniowo - powtarzam, stopniowo - wznawiać działalność gospodarki. Musimy jednak zachować szczególną ostrożność, aby nie zmarnować tego, co dotychczas osiągnęliśmy" - powiedział premier na posiedzeniu rządu.

Od poniedziałku 27 kwietnia wszystkie sklepy będą otwarte poza tymi zlokalizowanymi w wielkich centrach handlowych. Ponownie zostaną otwarte firmy, które mogą świadczyć usługi bez konieczności bliskiego kontaktu z klientami, np. krawieckie lub agencje turystyczne.

„Ponownie otworzymy biblioteki, księgarnie i muzea. Transport publiczny w miastach zacznie ponownie działać” - zapowiedział Plenković.

Od 4 maja usługi wymagające bliskiego kontaktu fizycznego, jak salony piękności i fryzjerskie, także zostaną otwarte, jednak po warunkiem stosowania szczególnych środków ochronnych.

Reklama

Od 11 maja zgromadzenia do 10 osób będą dozwolone przy zachowaniu bezpiecznej odległości, a duże centra handlowe zostaną ponownie otwarte. Tego dnia najmłodsi uczniowie wrócą do szkół podstawowych. Od tej samej daty będą mogły wznowić działalność bary i restauracje, jednak klienci będą mogli przebywać wyłącznie na zewnątrz, stosując odpowiednie środki ochrony.

"Imprezy publiczne i wielkie publiczne zgromadzenia będą w dalszym ciągu zabronione. Musimy być w pogotowiu. Ten wirus tego wymaga. Jest to krok w kierunku reaktywacji działalności gospodarczej, ale jednocześnie musimy dalej się chronić" - podkreślił chorwacki premier.

Dodał, że restrykcje mogą zostać przywrócone, jeśli sytuacja epidemiczna pogorszy się.

Rząd nie opublikował jeszcze prognoz dotyczących wpływu koronawirusa na gospodarkę w tym roku, a zwłaszcza na branżę turystyczną stanowiącą znaczny odsetek PKB Chorwacji.(PAP)