Postojowe jest jednym z instrumentów pomocy osobom prowadzącym działalność gospodarczą, dotkniętym skutkami epidemii. Mogą się o nie ubiegać przedsiębiorcy (którzy nie zawiesili działalności), jeśli ich przychody spadły o co najmniej 15 proc. w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym składany jest wniosek. Przysługuje ono również tym, którzy zawiesili działalność po 31 stycznia 2020 r.

Co więcej, w tarczy 2.0, czyli ustawie o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U. z 2020 r. poz. 695), która weszła w życie 18 kwietnia, uregulowano, że postojowe będzie mogło zostać wypłacone ponownie, ale nie więcej niż trzy razy.

Rząd zapomniał

Ustawodawca jednoznacznie przesądził także, że świadczenie to przysługuje, jeżeli osoba prowadząca działalność nie podlega ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu. I tu zaczyna się problem.

– Przepis ten wprost uderza w przedsiębiorcze matki, bowiem automatycznie wyłącza je z tego wsparcia. Dostaję mnóstwo sygnałów od kobiet, które nie mogą skorzystać z tej formy pomocy – wskazuje Katarzyna Przyborowska, radca prawny, ekspertka z zakresu ubezpieczeń społecznych i autorka bloga TemidaJestKobieta.pl.

Jak tłumaczy, zgodnie bowiem z art. 9 pkt 1c ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 266) osoby prowadzące działalność gospodarczą, które spełniają jednocześnie warunki do objęcia ich obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi z tytułu pobierania zasiłku macierzyńskiego, podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom z tytułu pobierania tego zasiłku.

– Ubezpieczona, rodząc dziecko, nabywa prawo do zasiłku macierzyńskiego. W okresie jego pobierania nie opłaca składek na ZUS (oprócz zdrowotnej). Tytułem ubezpieczenia nie jest wówczas prowadzenie działalności, a właśnie wypłacany zasiłek – wskazuje prawniczka.

W konsekwencji, jak podkreśla, przedsiębiorczynie na zasiłku macierzyńskim nie otrzymają świadczenia, bo z tytułu urodzenia dziecka postojowe przecież nie przysługuje. – Z kolei z tytułu działalności im się nie należy, bowiem zasiłek jest właśnie innym tytułem ubezpieczenia, który wyłącza prawo do jego wypłaty – dodaje mec. Przyborowska.

Ekspertka uważa, że trudno wytłumaczyć to ograniczenie.

– Wydaje mi się, że może to być przeoczenie ustawodawcy, który chciał wyeliminować przypadki, kiedy to postojowe mogłoby być pobierane z dwóch tytułów. Z drugiej strony, w przepisach uregulowano, że w przypadku zbiegu praw do więcej niż jednego świadczenia przysługuje jedno postojowe. Tym samym ustawodawca zabezpieczył się na tę ewentualność – podkreśla.

Marcin Frąckowiak, radca prawny z kancelarii Sadkowski i Wspólnicy, domyśla się, jaka jest przyczyna takiego ukształtowania przepisów. – Powodem są najpewniej kwestie finansowe. Środki na pomoc z tarczy nie są niestety nieograniczone – wskazuje.

Sam jednak ma wątpliwości, czy potrzebne są zmiany w tym zakresie. – Rozumiem argumenty tych kobiet. Z drugiej strony, wypłacany jest im zasiłek macierzyński, czyli nie pozostają bez środków do życia, nawet jeżeli ich biznes ucierpiał z powodu koronawirusa – zwraca uwagę.

Katarzyna Przyborowska podkreśla jednak, że nieuprawnione jest twierdzenie, że skoro kobieta pobiera zasiłek, to ma środki na utrzymanie, więc postojowe nie powinno jej przysługiwać. – Zasiłek to pieniądze dla matki (lub ojca) i dziecka na życie, a nie na utrzymywanie działalności gospodarczej. Z kolei w okresie epidemii takim dodatkowym wsparciem dla firmy ma być właśnie postojowe. Cel jednego i drugiego świadczenia jest zupełnie inny – ripostuje ekspertka.

W jej ocenie to poważne przeoczenie. – Rząd najwyraźniej zapomniał, że matka na zasiłku macierzyńskim to nadal przedsiębiorca i w trakcie pobierania świadczenia może swoją firmę prowadzić. Co więcej, jej biznes mógł dotknąć spadek przychodów z powodu koronawirusa –przekonuje.

Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich przyznaje, że przedsiębiorcze matki pobierające zasiłek macierzyński są w trudnej sytuacji i należałoby im pomóc. – Jeżeli faktycznie prowadzą działalność, która ucierpiała z powodu koronawirusa, powinny móc ubiegać się o postojowe – ocenia.

Konieczne zmiany w prawie

Zdaniem ekspertów obowiązujące przepisy należałoby zmienić. Mecenas Przyborowska sugeruje proste rozwiązanie. – Do przepisu o postojowym należy dodać wyjątek, że osoby, które są ubezpieczone z tytułu pobierania zasiłku macierzyńskiego, mogą ubiegać się o to świadczenie – rekomenduje.

Łukasz Kozłowski stoi na stanowisku, że nie należy jednak wprowadzać innych przesłanek nabycia prawa do postojowego tylko dla tej grupy. W jego ocenie przedsiębiorcze matki, by mogły otrzymać postojowe, powinny spełnić takie same kryteria spadku przychodów jak pozostali uprawnieni. ©℗

>>> Polecamy: Państwo powinno pomóc po wycieku danych. Czas pomyśleć o rozwiązaniach systemowych