Badanie rynku: Do salonów urody wróciło zaledwie 2/3 klientów. Sytuacja przypomina rollercoaster

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 czerwca 2020, 12:12
fryzjer
fryzjer/ShutterStock
Obłożenie salonów fryzjerskich i kosmetycznych nie przekracza 62 proc.; przy braku wsparcia popyt ustabilizuje się na poziomie 60-70 proc. tego sprzed pandemii - wynika z badania Inicjatywy #BeautyRazem. Rynek zaczyna przypominać rollercoaster - wskazano.

Jak powiedział PAP założyciel , rynek beauty zaczyna przypominać rollercoaster. "Po pierwszych 2 tygodniach nadpopytu i 16-dniowych kolejkach po odmrożeniu branży, trwa drugi tydzień uspokojenia. W kolejnych 2 tygodniach, gdy wrócą klienci, którzy skorzystali z usług jako pierwsi, sytuacja może się odmienić" - wskazał.

Dodał, że trzeci tydzień po otwarciu nie napawa optymizmem:. Średnie obłożenie wszystkich salonów wynosi 61,71 proc.

Z badania wynika, że co trzeci salon ma nadal w pełni obłożony grafik, lecz co piąty ma minimalną liczbę klientów, poniżej 20 proc.

Zwrócono też uwagę na koszty, jakie ponieśli specjaliści z rynku beauty, dostosowując stanowiska pracy do nowych wymogów bezpieczeństwa, sięgające średnio ok. 1200 zł. Ponoszą także wysokie koszty środków ochronnych, które wzrosły do 2000 proc. - czytamy.

Jak zaznaczył Łenczyński, pracownicy rynku beaty wskazują na trudności związane z mniejszą wydajnością pracy m.in. przez konieczność spełnienia wytycznych, zapewnienia przerw pomiędzy klientami, w niektórych wypadkach czasowego wyłączenia części stanowisk. "Niewielka część salonów deklaruje, że nadal pozostaje zamknięta, co jest najczęściej związane z problemami natury osobistej, np. opieką nad dzieckiem. Sytuacja jest jednak nadal dynamiczna" - ocenił.

"W opinii badanych, bez impulsu ze strony państwa, popyt ustabilizuje się na poziomie ok. 60-70 proc. tego sprzed pandemii" - wskazał.

Dodał, że obniżenie stawki VAT do 8 proc. na usługi kosmetyczne przełoży się bezpośrednio na płynność finansową 15 proc. przedsiębiorstw z tego sektora. – wskazał Łenczyński.

Według branży usług osobistych, dodatkowym postulatem jest – w postaci odliczenia od podatku (karty podatkowej, ryczałtu, podatku dochodowego) z możliwością zwrotu bądź przeksięgowania na inne zobowiązania (np. ZUS). Jak wskazano w badaniu, ceny tych produktów wzrosły o ok. 2000 proc., podobnie jak ich zużycie, w związku z podwyższonym rygorem bezpieczeństwa.

Badanie inicjatywy #BeautyRazem przeprowadzone zostało przez Akademię Sztuki Piękności w dniach 4-6 czerwca 2020 roku metodą CAWI na próbie 1297 specjalistów i przedsiębiorców branży beauty.

>>> Polecamy: Brytyjski epidemiolog: Restrykcje wprowadzone o tydzień wcześniej ograniczyłyby liczbę zgonów o połowę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj