Resort klimatu nie pracuje nad projektem zmian w prawie, których konsekwencją byłoby wprowadzenie np. kodów kreskowych na workach ze śmieciami - przekazał w piątek minister klimatu Michał Kurtyka. Dodał, że w tej sprawie to samorządy powinny mieć wolną rękę.

Kurtyka był pytany w piątek na konferencji prasowej, czy resort pracuje nad rozwiązaniami, których konsekwencją byłoby np. wprowadzenie kodów kreskowych na workach z odpadami. Chodzi o to, by w budynkach wielorodzinnych uniknąć odpowiedzialności zbiorowej, jeżeli ktoś nie segreguje odpadów.

Tzw. ustawa śmieciowa wprowadziła "widełki" w opłatach dla osób, które nie będą segregowały śmieci. Zgodnie z prawem, mają one płacić nie mniej niż dwukrotność, ale nie więcej niż czterokrotność opłaty śmieciowej.

Niedawno stacja TVN informowała, że Ministerstwo Klimatu pracuje nad rozwiązaniami, które pomogłyby skuteczniej kontrolować kto segreguje śmieci. O zmianę w przepisach miały prosić m.in. samorządy.

"Jeżeli chodzi o Ministerstwo Klimatu nad projektem tego typu nie pracujemy. Jest możliwość wprowadzania przez samorządy własnych rozwiązań. Wiem, że szereg samorządów pracowało nad takimi pilotażowymi rozwiązaniami w zakresie budynków wielorodzinnych" - powiedział Kurtyka.

Dodał, że nawet jeśli miałoby dojść do jakiś zmian w prawie w tej materii, to jest on zwolennikiem tego, żeby taką inicjatywę, swobodę ws. budynków pozostawić samorządom.

>>> Polecamy: Od soboty zniesienie obowiązku kwarantanny po przekroczeniu granicy Polski