Urlop w Tunezji może być hitem roku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 marca 2009, 03:00
Wybór kierunków urlopowych na 2009 r. (w proc.)
Wybór kierunków urlopowych na 2009 r. (w proc.)/DGP
Tunezja może zostać najpopularniejszym kierunkiem urlopów zagranicznych tego roku. A to ze względu na niższą, nawet o 1 tys. zł, cenę wyjazdu od osoby.

Najpopularniejszy już od kilku lat kierunek zimowych i letnich wyjazdów Polaków, czyli Egipt, może w tym roku ustąpić miejsca Tunezji.

- Po raz pierwszy jest to dominujący kierunek zarówno na Wielkanoc, jak i majówkę 2009 wśród rezerwujących urlop. To aż 50 proc. sprzedanej oferty - mówi Anna Zielińska z fly.pl.

Średnia wartość rezerwacji na dwie osoby na ten kierunek wynosi na Wielkanoc 3338 zł, a na majówkę 3258 zł. Za urlop w Egipcie trzeba zapłacić w tym czasie od 1,5 do 2 tys. zł więcej od pary.

- Szczególnie w czasie, kiedy ostrożnie podchodzimy do wydawania pieniędzy. Cena determinuje wybory. Nie rezygnujemy jednak z jakości. Najczęściej wybierane są hotele czterogwiazdkowe z wyżywieniem all inclusive - dodaje Anna Zielińska.

Niewykluczone więc, że Tunezja uplasuje się na pierwszym miejscu wśród najpopularniejszych kierunków roku. Na razie, jak wynika z obliczeń portalu fly.pl, z 29-proc. udziałem rezerwacji wciąż najpopularniejszy jest Egipt. Jednak wyraźnie spadło zainteresowanie tym kierunkiem w sezonie letnim, czyli od kwietnia do września. Średnio 5 proc. rezerwacji przypada w tych miesiącach na Egipt. Na Tunezję natomiast 13,3 proc.

- Wydaje mi się, że trudno będzie znaleźć substytut dla Egiptu. To kierunek całoroczny - mówi Małgorzata Kozakowska z biura Alfa Star.

Podobnie Teneryfa, ale ta jest droższa o 20-30 proc. Możliwe, że sprzedaż Egiptu osiągnęła górną granicę. W następnych latach znaczącym kierunkiem może być Bułgaria, do której można dojechać autem. W niektórych biurach już sprzedaje się lepiej niż Tunezja.

Trzecie miejsce (13 proc.) należy do wysp greckich. Ten rok może być więc drugim z rzędu, kiedy w wielkiej trójce nie znajdzie się Turcja.

- Pod względem liczby dokonanych rezerwacji Turcja niewiele ustępuje wyspom greckim - wyjaśnia Anna Zielińska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj