GPW pod wpływem zagranicy, więc spada

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 marca 2009, 15:12
Piątkowa sesja na GPW zaczęła się dość neutralnie, ale warszawskie indeksy dość szybko zaczęły mocno spadać pod wpływem nastrojów na rynkach światowych. Analitycy oczekują jednak, że cały tydzień zakończymy na znaczącym plusie.

"W tej chwili widzimy stabilizację kursów w granicach ich minimów, ale bardzo możliwe, że w drugiej części sesji inwestorzy wyciągną WIG20 do poziomu ok. 1600 pkt. lub wyższego" - powiedział analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego Marcin Stebakow. Dodał, że jeśli WIG20 zakończy dzień na poziomie ok. 1600 pkt, to cały tydzień skończy się dla niego 6-proc. wzrostem.

"Dziś lokomotywą spadków jest przede wszystkim KGHM" - zaznaczył Stebakow. Po południu akcje tej spółki traciły ponad 8%, a obroty na tych papierach generowały bardzo dużą część ruchu na WIG20, bo aż ok. 180 mln zł.

Według Stebakowa WIG20 pozostaje w piątek głównie pod wpływem rynków zagranicznych, czyli giełd europejskich (na które źle wpłynęły m.in. słabe dane dotyczące produkcji przemysłowej w strefie euro) a także kontraktów na indeksy amerykańskie.

Spadki w Warszawie pogłębiły się po otwarciu sesji za Atlantykiem, gdzie przeceny przekroczyły dobrze 1,5  proc.

W piątek ok. godz. 15 indeks WIG20 spadał o 3,37 proc. , a WIG o 2,60 proc.  Do wczesnego popołudnia obroty na rynku akcji y niskie i byłkształtowały się na poziomie ok. 550 mln zł.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj