Forsal logo

Duże mieszkanie - duży kłopot dla deweloperów

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
23 lipca 2008, 14:24
Polacy przestawili się na kupowanie mniejszych mieszkań, choć ceny znacząco nie rosną. Najbardziej w czerwcu wzrosły ceny mieszkań w Gdyni – o 0,95 proc., najbardziej spadły w Olsztynie (o 0,83 proc.).

Z danych wynika, że ogólnie ceny mieszkań stabilizują się, po raz pierwszy od dłuższego czasu wzrosty cen były jednocyfrowe – wynika z analizy Open Finance i Home Broker dotyczącej dziewięciu miast. „Taka sytuacja potwierdza nasze wcześniejsze prognozy, mówiące o stabilizacji cen mieszkań w okresie do końca bieżącego roku, nie wykluczając jednak w tym czasie niewielkiej 5-, 10-proc. korekty. To oczywiście efekt relatywnie wysokich cen nieruchomości oraz postępującego od końca 2007 r. spadku zainteresowania zaciąganiem drożejących kredytów hipotecznych” – napisał Bernard Waszczyk, analityk Open Finance.

Zwraca uwagę, że rata 30-letniego kredytu złotowego wzrosła już przeciętnie o ponad jedną czwartą w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Dla wielu osób oznacza to utratę zdolności kredytowej, ewentualnie konieczność zweryfikowania planów i zdecydowanie się na nieco mniejsze mieszkanie.

Pamiętać jednak należy, że wynagrodzenia wzrosły o 12 proc. w ciągu roku, według danych GUS. Jest to wzrost szybszy od wzrostu cen mieszkań. Zdaniem analityka Open Finance, cena kredytów jest obecnie przy swoim maksimum, a w przyszłym roku, nie wcześniej niż w drugim kwartale, można spodziewać się obniżki stóp procentowych przez RPP. To powinno przełożyć się na spadek oprocentowania kredytów i w dłuższym terminie popyt na mieszkania powinien się utrzymać na stabilnym poziomie.

Grzegorz Baciński, analityk nieruchomości Home Broker wskazuje, że największą popularnością cieszą się w Polsce mieszkania o powierzchni 50 mkw. Najczęściej są to mieszkania dwupokojowe, najwygodniejsze dla osób, które właśnie się usamodzielniają.

„Zestawienie wielkości kupowanych mieszkań ze średnią siłą nabywczą kupujących pokazuje, że nie przekłada się ona jednoznacznie na decyzje o zakupie większego mieszkania – według naszych szacunków w Warszawie, Wrocławiu i Katowicach liczba metrów, które można było kupić za średnią pensję, nie uległa znaczącej zmianie, a średnia wielkość kupowanego mieszkania wzrosła.  W analogicznej sytuacji niewielkich zmian siły nabywczej poznaniacy, gdańszczanie, lublinianie oraz mieszkańcy Gdyni i Olsztyna decydowali się na zakup mieszkań mniejszych. Tylko w przypadku krakowian spadek siły nabywczej przełożył się wprost na decyzję o nabyciu mniejszego metrażu” – napisał analityk Home Broker.

Z danych wynika, że o ile w kwietniu średnia wielkość kupowanego mieszkania w Warszawie to wciąż ponad 50 mkw. W Krakowie spadła ona z 51 mkw w kwietniu do 48 mkw w czerwcu. W Poznaniu nastąpił spadek w tym okresie z 60 do 48 mkw. We Wrocławiu natomiast nastąpił wzrost z 55 mkw do 58 mkw, wzrost był również w Olsztynie – z 48 do 53 mkw. Średnio kupujemy mieszkanie o powierzchni 53 mkw, a nie – jak w kwietniu – 55 mkw. Tak wynika z wyliczeń Home Broker na podstawie danych Open Finance.

Między majem a czerwcem siła nabywcza średniej pensji spadła w Warszawie, Krakowie i Lublinie (nie wystarcza nawet na 1 mkw mieszkania). Nie było zmian w Gdańsku i Gdyni. Natomiast lekki wzrost siły nabywczej zanotowano w Poznaniu (z 0,95 mkw do 1 mkw), Katowicach ( z 1,26 do 1,3 mkw) i Olsztynie (z 0,84 mkw do 0,85 mkw).

Poza mieszkaniami 50 metrowymi dużym zainteresowaniem cieszą się mieszkania 3-pokojowe (60-80 mkw). W tym przypadku klientami są najczęściej rodziny z dzieckiem lub dziećmi, które zazwyczaj dysponują już małym mieszkaniem. Mniejsze zainteresowanie dotyczy kawalerek (do 40 mkw.), które są albo w polu zainteresowania osób młodych, nieposiadających jeszcze rodziny, albo stanowią element ekonomicznej decyzji pewnej grupy seniorów pozbywających się za dużych i zbyt kosztownych w codziennej eksploatacji mieszkań.

Stosunkowo najmniejszym zainteresowaniem cieszą się mieszkania 4-pokojowe i większe. Wynika to z faktu, iż ze względu na porównywalne koszty, nabywcy często wolą kupić dom na przedmieściach.

W ofercie deweloperów mieszkania dwu- i trzypokojowe stanowią zazwyczaj po około 30-45 proc. (z przewagą dwupokojowych) danej inwestycji, mieszkania jednopokojowe około 5-20 proc., a mieszkania czteropokojowe i większe od 3 do 15 proc.

Raport powstał na podstawie wniosków kredytowych składanych w oddziałach Open Finance.

AL

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Tematy: gospodarka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj