Gdyby nowe przepisy już obowiązywały, to prawdopodobnie w budżecie na 2010 rok relacja deficytu do dochodów nie mogłaby być wyższa niż w tegorocznym. Bo próg 47 proc. PKB Polska osiągnęła już w 2008 roku.

50 proc. możliwe w tym roku

– Prace nad ustawą o finansach publicznych trwają. Nie będziemy się wycofywać z zaostrzenia wymogów, jest natomiast dyskusja na temat daty ich wejścia w życie. Jest taki scenariusz, że to może wejść w życie później. Sama ustawa obowiązywałaby od 2010 roku, natomiast te przepisy weszłyby w życie rok lub dwa lata później – mówi GP Elżbieta Suchocka-Roguska, wiceminister finansów.

Rządowi może zależeć na przesunięciu w czasie wprowadzenia nowych zasad, bo relacja długu do PKB zaczęła rosnąć. Wszystko przez niski kurs złotego, który spowodował wzrost zadłużenia w ubiegłym roku do 47,1 proc. PKB z 44,9 proc. PKB w 2007 roku. Ministerstwo Finansów przyznaje, że jest ryzyko przekroczenia jeszcze w tym roku pułapu 50 proc. PKB.

– Obszar niepewności dotyczy praktycznie wszystkich głównych składników, od których zależy relacja długu do PKB: realnego tempa wzrostu PKB, poziomu inflacji, która wpływa na nominalny poziom PKB, potrzeb pożyczkowych całego sektora finansów publicznych, sytuacji w sektorze ubezpieczeń społecznych i kursu walutowego na koniec roku. Z tych względów szacunki dotyczące relacji długu publicznego do PKB w 2009 roku mieszczą się w dosyć szerokim paśmie – mówi Piotr Marczak, dyrektor Departamentu Długu Publicznego Ministerstwa Finansów.

– Nie można jednoznacznie stwierdzić, że relacja długu do PKB w tym roku przekroczy 50 proc. lub że nie przekroczy. Nie ma natomiast ryzyka, że zbliżymy się w tym roku do drugiego progu ostrożnościowego, czyli 55 proc. PKB – dodaje.

Przekroczenie pierwszego progu ostrożnościowego to nie jest jeszcze katastrofa. Zgodnie z obowiązującym prawem rząd musiałby w takim przypadku przygotować projekt budżetu, w którym stosunek deficytu nie mógłby być wyższy w stosunku do planowanych dochodów niż w budżecie w roku poprzednim. Tego, jak duży był dług w 2009 roku, dowiemy się dopiero z komunikatu GUS po trzech, czterech miesiącach 2010 roku – obostrzenie będzie więc dotyczyło budżetu na rok 2011.

– Takie same konsekwencje obejmą samorządy. Ważna jest tu relacja deficyt – dochody, tak jak w przypadku budżetu centralnego – mówi wiceminister Suchocka-Roguska.

Dużo gorzej będzie wyglądała sytuacja budżetu, gdy dług przekroczy 55 proc. PKB. W takiej sytuacji deficyt musiałby wynosić tyle, by relacja długu do PKB spadła poniżej 55 proc. W praktyce może to oznaczać konieczność zmniejszenia deficytu.

Drugi plan Hausnera

– Gdyby się okazało, że deficyt sektora finansów publicznych utrzymuje się na poziomie około 6 proc. PKB – a jest to prawdopodobne, jeśli spełni się prognoza MFW zakładająca recesję w Polsce w 2009 roku – to ryzyko przekroczenia 55 proc. PKB jest realne. To będzie powtórka z historii. Plan Hausnera powstał dlatego, że dług szybko zbliżał się do tego poziomu – mówi Stanisław Gomułka, były wiceminister finansów, ekspert Busienss Centre Club.

47,1 proc. PKB wyniósł dług publiczny na koniec 2008 roku

Polecamy serwisy Forsala.