Rosja w ogniu! Seria uderzeń dronów w głębi kraju

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 sierpnia 2025, 07:34
[aktualizacja 11 sierpnia 2025, 12:53]
asdasd
Rosja w ogniu! Seria uderzeń dronów w głębi kraju/X.com
W poniedziałek nad ranem ukraińskie drony zaatakowały Zakłady Budowy Przyrządów w Arzamasie (obwód niżnowogrodzki), około 740 km od granic Ukrainy, produkujące podzespoły dla przemysłu lotniczego i kosmicznego. Kijów tym samym kontynuuje serię udanych uderzeń na odległe cele w Rosji z weekendu.

Nalot na Arzamas

Arzamas leży niespełna 400 km na wschód od Moskwy. Według rosyjskich kanałów na Telegramie, bezzałogowce pojawiły się nad miastem tuż przed godz. 4 czasu lokalnego. Według relacji świadków było ich co najmniej pięć.

Co najmniej dwa z nich trafiły w Zakłady Budowy Przyrządów, wywołując pożar. W eksplozjach, według informacji agencji TASS, zginął jeden pracownik fabryki, a dwóch zostało rannych.

W sieci pojawiło się wiele nagrań z ataku. Wygląda na to, że pożar fabryki został szybko ugaszony.

W poniedziałek po południu Służba Bezpieczeństwa Ukrainy podała, że to ona odpowiada za nalot. Według jej komunikatu w zakłady trafiły co najmniej cztery drony kamikadze. 

Zakład Budowy Przyrządów w Arzamasie 

Zakłady Budowy Przyrządów w Arzamasie produkują sprzęt dla przemysłu lotniczego i kosmicznego, a także wyroby do użytku cywilnego.

Według kilku źródeł zakład opracowuje i wytwarza przyrządy żyroskopowe, systemy sterowania, komputery pokładowe, napędy sterujące, systemy testowania i kalibracji, przepływomierze oraz sprzęt medyczny. Są tu produkowane m.in. części rakiet typu powietrze-ziemia Ch-101, Ch-59 i Ch-32. 

Atak dronów w Tule. Są ranni i zabici

W niedzielę wieczorem ukraińskie drony uderzyły z kolei na terenie "cywilnej firmy" w Tule (ponad 300 km od granicy z Ukrainą). W eksplozjach, jak podają lokalne władze, zginęły dwie osoby, a trzy zostały ranne. Póki co, nie ma informacji o skali zniszczeń, ani bliższych informacji na temat trafionego obiektu.

Rosyjskie MON podało w komunikacie, że w nocy z niedzieli na poniedziałek zestrzelono nad Rosją 32 ukraińskie bezzałogowce.

Ukraina atakuje 1700 km od granicy

W niedzielę ukraińskie bezzałogowce po raz pierwszy od początku wojny uderzyły również na terenie Republiki Komi, w północno-zachodniej Rosji. Trafiły w rafinerię koncernu Łukoil w Uchcie, przeszło 1700 km od granicy z Ukrainą.

Według informatorów ukraińskiego serwisu Suspilne, atak został przeprowadzony przez wywiad wojskowy Ukrainy (HUR). W jego wyniku dron uderzył w zbiornik z produktami naftowymi – doszło do "wycieku i uszkodzenia instalacji przetwarzania gazu i kondensatu". HUR sprecyzował, że zakłady dostarczają paliwo dla armii rosyjskiej. W sieci pojawiło się nagranie, gdzie widać skalę uszkodzeń.

Atak na magazyn Shahedów pod Jełabugą

Z kolei w sobotę rano bezzałogowce Kijowa ponownie dotarły pod Jełabugę (ponad 1200 km od granicy z Ukrainą), gdzie znajduje się fabryka produkująca drony kamikadze Shahed/Gerań. Rosja niemal co noc bombarduje przy ich użyciu Ukrainę.

Tym razem celem dronów nie była sama fabryka, ale magazyn pod miastem, dokładnie w miejscowości Kazyl-Jul, w którym miały się znajdować gotowe Shahedy i części do nich. Według mediów w magazyn miały uderzyć co najmniej dwa bezzałogowce, wystrzelone przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy. Doszło do pożaru. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj