Mińsk chce od Rosji 9 mld dol. na elektrownię atomową

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 maja 2009, 22:14
Białoruś zwróciła się do Moskwy o udzielenie jej 9 miliardów dolarów kredytu na budowę elektrowni atomowej - poinformował w czwartek przebywający w Mińsku rosyjski minister finansów Aleksiej Kudrin.

"Strona białoruska poprosiła Rosję o kredyt na zbudowanie elektrowni nuklearnej w wysokości 9 miliardów dolarów" - powiedział Kudrin, który towarzyszy rosyjskiemu premierowi Władimirowi Putinowi w podróży na Białoruś. "Rząd białoruski zwrócił się do nas z prośbą o kredyt i jesteśmy w trakcie jej badania: aby go udzielić musimy być przekonani - dodał rosyjski minister - że elektrownia zostanie dobrze zbudowana, że znajdzie się rynek na wytwarzaną przez nią energię i ceny jej zbytu będą precyzyjnie ustalone, co pozwoli na spłacenie pożyczki".

Według białoruskiego ministerstwa energii, Białoruś po podniesieniu cen gazu przez rosyjski Gazprom nie ma innej opcji, niż zbudowanie dla zaspokojenia swych potrzeb elektrowni atomowej. Wkrótce po cytowanej wyżej wypowiedzi Kudrina rosyjska agencja atomowa Rosatom zakomunikowała w Mińsku o osiągnięciu porozumienia z władzami białoruskimi w sprawie podpisania w drugiej połowie bieżącego roku kontraktu na budowę elektrowni atomowej. "Okres budowy do uruchomienia elektrowni wyniesie pięć lat, do których należy doliczyć rok robót przygotowawczych" - oświadczył zastępca dyrektora Rosatomu Aleksandr Łokszkyn.

Na początku tego roku władze białoruskie zapowiadały już, że Białoruś i Rosja podpiszą w 2009 roku umowę międzyrządową w sprawie budowy elektrowni atomowej w jednym z rejonów kraju najbardziej dotkniętych radiacją wskutek katastrofy elektrowni atomowej w Czarnobylu w 1986 roku. Elektrownia będzie produkować 30 proc. całej energii elektrycznej, którą wytwarza i zużywa Białoruś - ostatni kraj o gospodarce planowej w Europie.

W końcu 2008 roku rząd białoruski zapowiedział, że elektrownia zostanie zbudowana w rejonie Grodna, jednego z miast, które najbardziej ucierpiały od chmury radioaktywnej z Czarnobyla. Według oficjalnych danych, ponad 1,7 miliona Białorusinów (w tym 360.000 dzieci), tj. ok. 20 proc. ludności odczuwa nadal skutki największej w historii świata katastrofy atomowej w Czarnobylu, zaledwie 25 km od granicy Białorusi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj