Wystawieni na wariant łotewski

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 czerwca 2009, 07:19
Imponujące są starania koalicji PO-PSL w sferze... pogłębiana kryzysu. Już wpadliśmy w spiralę schładzania gospodarki - wytyka "Nasz Dziennik".

Rząd zapewnia, że polska gospodarka ma się całkiem dobrze. Ale po cichu tnie wydatki budżetowe i wynagrodzenia, by dopiąć przyszłoroczny budżet. Wskutek chłodzenia gospodarki w kryzysie, może nam grozić "wariant łotewski", redukcja płac o 10 - 20 procent - twierdzi gazeta.

W założeniach budżetowych na 2010 r. przyjęto całkowicie nierealistyczny wskaźnik inflacji, która zdaniem rządu wyniesie 1 proc. w skali roku. Obecnie kształtuje się ona na poziomie 3,6 proc. Czyżby rząd znów się pomylił? Bynajmniej. Ten "błąd" został popełniony specjalnie - pisze "ND".

"Zaniżanie w budżecie wskaźnika inflacji to metoda na zmniejszenie deficytu budżetowego w białych rękawiczkach. To zastępuje cięcia budżetowe, które nigdy nie przysparzają rządzącym popularności" - wyjaśnia gazecie prof. Andrzej Kaźmierczak ze Szkoły Głównej Handlowej.

Więcej w "Naszym Dzienniku".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj