Volkswagen jest tylko o krok od przejęcia Porsche

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
22 lipca 2009, 03:00
Już jutro może się rozstrzygnąć przyszłość Porsche. Na 23 lipca zaplanowano bowiem posiedzenie rady nadzorczej słynnego koncernu, podczas którego odbędzie się głosowanie w sprawie zgody na przejęcie Porsche przez Volkswagena. Jak zapowiedział prezes Porsche Wendelin Wiedeking, oba motoryzacyjne giganty są już bliskie porozumienia.

- Myślę, że wszystkie szczegóły zostaną rozwiązane w krótkim czasie – mówił podczas wywiadu dla Bloomberg Television Wiedeking. - Odpowiednie papiery są już gotowe do podpisu - dodał podczas obchodów 100-lecia Audi w Ingolstadt.

Wydaje się, że walka Porsche z Volkswagenem o wpływy „skończyła się”, przyznał Christian Wulff, premier Dolnej Saksonii, gdzie swoją siedzibę ma Volkswagen. Dodał, iż jest „dobrej myśli co do wyników rozmów” Porsche i Volkswagena.

Katar miesza się w transakcję

Do rozstrzygnięcia pozostają jeszcze techniczne szczegóły transakcji i ewentualne włączenie do niej trzeciego inwestora – katarskiego funduszu Qatar Investment Authority. Jest to o tyle skomplikowane, że na początku roku Porsche kupił 51 proc. akcji VW oraz nabył opcje na zakup dalszych 20 proc. udziałów w gigancie z Wolfsburga. Między innymi z tytułu właśnie tej transakcji Porsche jest obecnie zadłużone na 9 mld euro.

- Najrozsądniej byłoby, gdyby Porsche pozbyło się wszystkich opcji na akcje VW na rzecz Kataru, a Volkswagen przejął w 100 proc. Porsche - mówi Juergen Meyer, menedżer firmy SEB Asset Management we Frankfurcie. Według niego, taka konstrukcja umowy zapewniłaby Porsche Holding spłatę długu i jednoczesne posiadanie ponad 51 proc. akcji VW.

Związkowcy Porsche są przeciw

Związkowcy Porsche są jednak przeciwni proponowanej transakcji i twierdzą, że Volkswagen musi podwoić ofertę na zakup akcji ich firmy. - Dobra cena dla nas to między 7 a 8 mld euro - podkreśla Uwe Hueck, szef rady związkowej. - Proponowane 4 mld euro niczego nie rozwiązują - dodaje.

Hueck, który jest zarazem wiceprezesem Porsche, uważa że powinno się przede wszystkim umożliwić zainwestowanie w akcje Porsche i Volkswagena Arabom z Kataru. Podobnego zdania jest wspomniany premier Dolnej Saksonii Christian Wulff, który stwierdził, że „z zadowoleniem powitałby Katar jako trzeciego solidnego udziałowca VW”.

Co dalej z prezesem Wiedekingiem?

Nierozwiązana jest jeszcze kwestia przyszłości obecnego prezesa Porsche Wendelina Wiedekinga. Choć Hueck zapewnia, że Wiedeking „pozostanie na czele firmy tak długo, jak gwarantuje kontrakt” czyli do 2012 r., to tygodnik „Wirtschaft Woche” podał, że niebawem – czyli po przeprowadzeniu fuzji z Volkswagenem – Wiedeking ustąpi.

- Jestem szefem firmy, biorę za nią pełną odpowiedzialność i bardzo dobrze czuję się w tej roli - mówi sam Wiedeking. Jednak nawet jeśli w wyniku fuzji dwóch motoryzacyjnych gigantów odejdzie ze stanowiska, na pewno nie będzie stratny. Według medialnych doniesień w przypadku dymisji Wiedeking może liczyć na premię w wysokości przynajmniej 100 mln euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj