Fiat przenosi produkcję pandy do Włoch z wielkimi problemami, Włosi skłóceni

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 czerwca 2010, 20:16
Związek zawodowy włoskich metalowców Fiom odrzucił w poniedziałek porozumienie z dyrekcją Fiata w sprawie przeniesienia z Polski do fabryki pod Neapolem produkcji nowej pandy. Pozostałe związki zawodowe umowę akceptują.

"Nie jest możliwe podpisanie tekstu tego porozumienia" - ogłosiło kierownictwo związku po naradzie. Metalowcy nie zgadzają się na propozycje koncernu dotyczące organizacji pracy na poszczególnych zmianach i zasad przeciwdziałania nieobecnościom wśród załogi oraz ogłaszania strajku w zakładzie w Pomigliano d'Arco. To tam zgodnie ze strategicznym planem koncernu nowy model pandy miałby być produkowany od połowy 2011 roku; rocznie około ćwierć miliona aut.

Aby było to możliwe, argumentuje dyrekcja turyńskiej firmy, konieczna jest jak najszybsza wielka modernizacja niekonkurencyjnego obecnie zakładu o przestarzałej infrastrukturze. Fiat deklaruje gotowość zainwestowania 700 milionów euro, ale oczekuje od związkowców zgody na reorganizację pracy, większą elastyczność oraz dyscyplinę.

Znany z radykalnej postawy Fiom sprzeciwił się zawarciu porozumienia, wbrew stanowisku wielkiej lewicowej centrali związkowej CGIL, do której należy. Związek zapowiedział jednocześnie ośmiogodzinny strajk generalny, 25 czerwca, należących do niego robotników, jeśli Fiat mimo jego odmowy przystąpi do realizacji planu dla fabryki w Pomigliano d'Arco.

Pozostałe związki zawodowe zgodziły się podpisać porozumienie już podczas rokowań w piątek. Wtedy Fiom sprzeciwił się umowie po raz pierwszy. Negatywne stanowisko potwierdzono podczas poniedziałkowej narady kierownictwa związku.

Przez kilka ostatnich dni o zmianę stanowiska apelowali do metalowców politycy, liderzy pozostałych związków zawodowych, Związek Przemysłowców, przedstawiciele rządu Silvio Berlusconiego, a także Kościoła katolickiego. Podkreślano, że to wielka szansa dla zakładu i włoskich fabryk koncernu.

Dyrektor generalny Fiata Sergio Marchionne zarzucił zbuntowanemu związkowi, że "gra życiem 5 tysięcy ludzi" z załogi fabryki. Przypomniał, że to od decyzji metalowców zależy to, czy robotnicy ci będą mieli pracę. Zagroził również zamknięciem fabryki, jeśli plan przeniesienia produkcji pandy nie zostanie zrealizowany.

Na wtorek dyrekcja Fiata zaprosiła przedstawicieli wszystkich związków zawodowych na spotkanie w sprawie przyszłości fabryki. Przypuszcza się, że podczas tej narady dojdzie do podpisania porozumienia w sprawie fabryki, wbrew stanowisku Fiom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj