Aleksiej Miller, prezes Gazpromu, prognozuje wzrost ceny ropy i gazu dla Europy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 czerwca 2010, 11:25
W 2012 roku cena ropy naftowej przekroczy 100 dolarów za baryłkę, a gaz będzie droższy o 100 USD za 1000 metrów sześciennych - przewiduje prezes Gazpromu Aleksiej Miller, którego przytacza we wtorek dziennik "Wiedomosti".

Według Millera, ten wzrost cen spowodowany będzie powrotem gospodarki światowej do dawnego zapotrzebowania na nośniki energii. Rynek gazu - jego zdaniem - w pełni się odbuduje w 2012 roku, a produkcja i zużycie gazowego paliwa będą wyższe niż przed kryzysem.

Cytowany przez gazetę analityk Michaił Korczemkin wyliczył, że jeśli prognoza szefa Gazpromu się sprawdzi, to cena rosyjskiego gazu dla Europy wzrośnie z 300 do 400 dolarów za 1000 metrów sześc. Korczemkin zauważył, że prawdopodobnie to miał na myśli Miller, mówiąc, że w 2012 roku gaz będzie droższy o 100 USD.

Inny analityk, którego opinię przywołują "Wiedomosti", Denis Borisow ocenia, że prognoza prezesa Gazpromu jest "dość optymistyczna". Analityk przypomina, że po raz ostatni rosyjska ropa Urals kosztowała tyle we wrześniu 2008 roku - 100,64 dolarów wobec 73,06 USD w miniony piątek. Cena gazu ziemnego jest pochodną ceny ropy naftowej na światowych rynkach.

Zdaniem Borisowa, jeśli spadek wartości euro ustanie, cena baryłki Urals w tym roku będzie się wahała od 70 do 80 dolarów. Dziennik wskazuje, że przewidywania te są zbieżne z prognozami Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego Rosji, które szacuje, że w latach 2010-11 średnia cena ropy Urals wyniesie 75 dolarów, a w latach 2012-13 - 78-79 USD.

"Wiedomosti" przypominają, że w czerwcu 2008 roku Miller utrzymywał, że "w przewidywalnej perspektywie" cena ropy dojdzie do 250 dolarów. Szef Gazpromu mówił wówczas również, że do 2015-17 roku wartość giełdowa jego koncernu przekroczy 1 bln USD. Gazprom - przekonywał Miller - będzie najdroższą kompanią na świecie.

W czerwcu 2008 roku kapitalizacja Gazpromu na London Stock Exchange (LSE) wynosiła 336,7 mld dolarów. Wkrótce wzrosła do 352,7 mld USD, by w końcu listopada 2008 roku runąć do 70,5 mld dolarów. W miniony piątek Gazprom na LSE kosztował 117,2 mld USD.

Korczemkin przestrzega, że wzrost ceny rosyjskiego gazu dla odbiorców w Europie spowoduje spadek sprzedaży Gazprom na tym rynku, a nie zwyżkę, jak prognozuje Miller. Analityk zwrócił uwagę, że w I kwartale 2010 roku zapotrzebowanie na gaz w Europie wzrosło o 4 proc. (do 132,2 mld metrów sześciennych) wobec porównywalnego okresu przedkryzysowego 2008 roku, zaś eksport Gazpromu na rynek europejski spadł o 12,2 proc. - do 35,4 mld metrów sześc. Korczemkin podkreśla, że zamiast rosyjskiego gazu odbiorcy europejscy wolą tańszy surowiec z Norwegii i Kataru.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj