Robinson: Euro nie daje rady zwyżkować siódmy dzień z rzędu; czy to już koniec?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
17 czerwca 2010, 11:53
Andrew Robinson
Andrew Robinson/Forsal.pl
Na rynkach walutowych i akcyjnych ostatnia sesja była raczej spokojna, jednakże pod koniec dnia mieliśmy trochę chaosu związanego z tradingiem śróddziennym. Po raz kolejny uwaga wszystkich skierowała się ku problemom strefy euro związanym z zadłużeniem i finansowaniem, gdyż banki hiszpańskie nie mogą znaleźć funduszy na rynku międzybankowym.

Pojawiły się również pogłoski dotyczące planowanego przez MFW, USA i UE otwarcia linii kredytowej dla hiszpańskiego rządu (co jednak później zostało przez wszystkie strony zdementowane), a spread pomiędzy 2-letnimi obligacjami hiszpańskimi, a niemieckimi bundami wzrósł do 280 punktów bazowych. W rezultacie euro nie przeskoczyło poziomu 1,2350, ale za to dało radę utrzymać się powyżej 1,2250. Pozycja funta brytyjskiego ucierpiała, gdy Kanclerz Skarbu Osborne ogłosił, że rząd zamierza wprowadzić dodatkowe opodatkowanie banków oraz kolejne limity wynagrodzeń i bonusów.

Dane amerykańskie były dość mieszane, bazowy PPI zwyżkował lekko powyżej oczekiwanego poziomu, a aktywność produkcji w przemyśle wzrosła o 1,1% m/m, 7,6% r/r, co składa się na największy 12-miesięczny wzrost od stycznia 1998 r. Z kolei majowe dane dotyczące budów domów i liczby udzielonych pozwoleń na budowę były rozczarowujące, ponieważ był to pierwszy pełny miesiąc po tym, jak pod koniec kwietnia wygasła ulga podatkowa na zakup domów. Liczba rozpoczętych budów domów spadła o 10,0% m/m do najniższego poziomu od grudnia, a liczba pozwoleń na budowę znajduje się na najniższym od 12 miesięcy poziomie.

Sesja azjatycka rozpoczęła się na niezmienionym poziomie (choć funt brytyjski w dalszym ciągu był pod kreską), ale już pierwszy ruch - jeżeli chodzi o apetyt na ryzyko - był negatywny, po tym jak na rynek trafiła wieść o najnowszej wypowiedzi Ambrose Evans-Pritchard'a w the Telegraph. Powiedział on, że włoska gazeta Il Sole opublikowała napisany przez 100 włoskich ekonomistów list ostrzegający o tym, że pakiet oszczędnościowy wprowadzony przez UE stwarza ryzyko wprowadzenia Europy do „kanibalistycznej spirali spadkowej”. List sugeruje, że programy oszczędnościowe nie są w stanie powstrzymać przed rozpadem strefy euro i mogą stanowić o wydaleniu mniejszych państw z EMU.

Patrząc na publikacje danych gospodarczych, w Europie mamy aktywność produkcji w przemyśle oraz decyzję SNB w sprawie stóp procentowych (i być może ich najnowsze „ostrzeżenie” o interwencjach na rynku walutowym) w Szwajcarii, indeks cen domów w Szwecji, dynamikę sprzedaży detalicznej oraz trendy w przemyśle wg CBI w Wielkiej Brytanii, aktywność w branży budowlanej w strefie euro oraz stopę bezrobocia w Hongkongu. Następnie w Kanadzie mamy dynamikę sprzedaży hurtowej oraz w USA inflację CPI, liczbę nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, bilans na rachunku bieżącym, indeks aktywności w przemyśle filadelfijskiego Fedu oraz wskaźniki wiodące.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Saxo Bank
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj