Katastrofa w Zatoce Meksykańskiej: Wzburzone morze utrudnia walkę z plamami ropy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 lipca 2010, 22:17
Próby superzbiornikowca, który ma wychwytywać ropę z zanieczyszczonych wód Zatoki Meksykańskiej, nie przyniosły na razie rozstrzygających wyników ze względu na sztormową pogodę - powiadomił armator statku, firma TMT Shipping Offshore z Tajwanu.

Po obu stronach dziobowej części zbiornikowca "A Whale" znajduje się sześć otworów, przez które zassać można do 500 tys. baryłek zanieczyszczonej wody dziennie. Trafia ona do wirówek, skąd oddzieloną ropę kieruje się do zbiorników, a oczyszczona woda jest odpompowywana do morza.

Wybuch na wynajętej przez koncern BP platformie wiertniczej Deepwater Horizon, który nastąpił 20 kwietnia, spowodował śmierć 11 osób i zapoczątkował wyciek ropy do morza. Do tej pory wycieku nie udało się całkowicie powstrzymać, co oznacza najpoważniejszą katastrofę ekologiczną w historii Stanów Zjednoczonych.

Próby "A Whale" są prowadzone tuż na północ od miejsca, skąd wypływa ropa. "Po 48-godzinnym okresie próbnym wyniki wciąż nie są rozstrzygające z powodu wzburzonego stanu morza, z jakim mamy do czynienia" - powiedział rzecznik armatora Bob Grantham.

BP poinformował, że w niedzielę zebrał lub spalił blisko 25 tys. wydobywającej się z odwiertu ropy. Szacunki aktualnej skali wycieku są rozbieżne, sięgając nawet 100 tys. baryłek dziennie.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj