Marek Belka: Nie grozi nam grecki scenariusz. Nie musimy ciąć wszystkiego, co się da

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 sierpnia 2010, 07:31
Wydatki państwa trzeba ograniczać, ale nie musimy zachowywać się jak przysłowiowa małpa z brzytwą - powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka w wywiadzie dla "Pulsu Biznesu".

Jego zdaniem nie należy zaniechać działań zmierzających do ograniczenia deficytu budżetu państwa. Nie grozi nam grecki scenariusz, "nie musimy więc zachowywać się jak przysłowiowa małpa z brzytwą i ciąć wszystko, co się da. Mamy gospodarkę, która dopiero wkracza w skromne ożywienie. Co nie oznacza, że jestem zadowolony z działań rządu".

Jego oczekiwania wobec ekipy Donalda Tuska, to bardziej ambitne ograniczenie deficytu budżetowego w przyszłym roku.

Nawiązując do decyzji rządu o podwyżce VAT prezes NBP stwierdził, że "jest to stosunkowo mało dolegliwy ruch, który przecież nastąpił po wcześniejszej, radykalnej obniżce obciążeń podatkowych".


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj