Przemysł porno w USA, który przynosi miliardy dolarów, wstrzymał produkcję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 października 2010, 09:01
Więcej niż połowa z 12 największych koncernów pornograficznych w Kalifornii, przynoszących rocznie miliardy dolarów, zatrzymała produkcje po tym jak jeden z aktorów okazał się nosicielem wirusa HIV - pisze dziennik USA Today.

Vivid Entertainment Group i Wicked Picture, jedne z wielu firm zajmujących się przemysłem pornograficznym w USA, podjęły decyzję o zawieszeniu działalności ze względów bezpieczeństwa.

Przerwę w produkcji na kilka tygodni zapowiadają także PinkVisual Productions, Hustler Video, Digital Playground, Jennaration X Studios, Girlfriends Films oraz Kick Ass Pictures.

- Pornograficzny przemysł filmowy bierze pełną odpowiedzialność za swoich pracowników i zrobi wszystko, żeby nie dopuścić do sytuacji, w której kolejna osoba byłaby narażona na chorobę – powiedział "USA Today" założyciel Vivid Entertainment Steven Hirsch.

Szefowie firm pornograficznych boją się o przyszłość swoich produkcji. Prezes Wicked Pictures zapewnia, że jego aktorzy podczas zdjęć używają prezerwatyw, ale mimo wszystko zlecił wszystkim zrobienie testów na nosicielstwo wirusa.

>>> Czytaj też: Trójwymiarowe filmy porno będą kołem zamachowym sprzedaży telewizorów 3D

Ostatni taki przypadek miał miejsce w 2004 roku, kiedy nosicielką okazała się jedna z aktorek. Po tej wiadomości na skutek paniki kilka firm z przemysłu pornograficznego zawiesiło swoją działalność.

Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy wystosowała oficjalne oświadczenie nakazujące używania prezerwatyw przez aktorów biorących udział w filmach dla dorosłych. Ma to zapobiegać rozprzestrzenianiu się chorób wenerycznych.

Vivid Entertainment wydaje średnio 250 tys. dolarów miesięcznie na produkcję 4 filmów. Na realizację jednego filmu firma potrzebuje od 12 do 15 dni.

Trudno stwierdzić, jak na zdrowotnej prewencji wyjdzie przemysł filmowy i w jaki sposób pornograficzne koncerny odczują zaległości w produkcji nowych tytułów. Wiadomo jednak, że firmy zajmujące się pornograficznym przemysłem firmowym, podobnie jak inne koncerny, mają obecnie zastój ze względu na recesję i rozprzestrzeniającą się darmową pornografię w Internecie. W ubiegłym roku dochody ze sprzedaży filmów pornograficznych na DVD zmniejszyły się o 22 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj