Mazurek: Surowcowa hossa

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 stycznia 2011, 15:45
Jan Mazurek, Investors TFI
Jan Mazurek, Investors TFI/Forsal.pl
W ciągu ostatnich ośmiu miesięcy ceny surowców wzrosły średnio o 1/3. Lecz to nie koniec hossy, uważają specjaliści.

Indeks S&P GSCI Spot Index obejmujący 24 towary wzrósł trzykrotnie, licząc od końca 1999 roku. Zakończyła się pierwsza dekada boomu surowcowego, rozpoczyna druga. Po latach prosperity, zakończonych kryzysem gospodarka światowa znów przyśpiesza. Realizowane są gigantyczne inwestycje pochłaniające ogromne ilości wszelkiego rodzaju surowców. Rośnie konsumpcja. Drożeją więc metale przemysłowe, metale szlachetne, nośniki energii, produkty rolne.

Jak wynika z rankingu Bloomberga, przeprowadzonego w poprzednim miesiącu wśród 100 analityków, brokerów i inwestorów, w tym roku będą dalej wzrastać ceny 15 podstawowych surowców. Wartość aktywów towarowych znajdujących się pod zarządzaniem wzrosła do rekordowego poziomu 358 mld dolarów w listopadzie, podał Barclays Capital.

-Okres hossy na rynku surowców może się przedłużyć. Boom na rynku surowców to m.in skutek spadku zaufania do wszystkich walut, zatem lepiej posiadać surowce niż dolary – powiedział Soros na forum w Davos.

Od czerwca 2010 roku indeks cen towarów ThomReuters/Jefferies wzrósł z poziomu 250 pkt. do 330 pkt., tj. o 32 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Investors TFI
Tematy: surowce
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj