Irlandzki sektor bankowy potrzebuje dalszych 15 mld euro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 lutego 2011, 15:20
Irlandzki sektor bankowy potrzebuje kolejnych 15 mld euro z UE - uważa szef banku Anglo Irish Alan Dukes. Dotąd przyznano mu 35 mld euro, w ramach finansowanego przez UE i MFW pakietu ratunkowego na sumę 85 mld euro.

Dukes zaznaczył, że sektor bankowy we własnym zakresie nie zdoła zgromadzić tak dużych środków, dlatego muszą to być środki z zewnątrz.

Dodatkowe fundusze byłyby według niego przeznaczone na "właściwe oczyszczenie" sektora bankowego i finansowe wsparcie agencji NAMA (National Asset Management Agency) skupującej od banków toksyczny dług, będący efektem krachu na rynku nieruchomości w 2008 r. W zamian za toksyczny dług, banki otrzymują obligacje skarbowe. Rząd planuje również utworzenie nowej agencji - NAMA 2.

>>> Czytaj też: Irlandia i Grecja: dwie drogi wiodące do bankructwa

Wypowiedź Dukesa, który na stanowisko szefa znacjonalizowanego Anglo Irish został wyznaczony przez rząd, odbiła się szerokim echem, tym większym, że bank ten właśnie ogłosił, iż za 2010 r. będzie miał rekordową stratę 17,6 mld euro. Rok wcześniej strata ta wyniosła ponad 12,9 mld euro.

W ratowanie Anglo Irish irlandzki podatnik wpompował łącznie 29,3 mld euro, co wywindowało deficyt finansów publicznych liczony w proporcji do PKB do najwyższego poziomu w UE.

"Jeśli ocena Dukesa jest prawdziwa, to oznacza, że podatnik będzie musiał wziąć na siebie spłatę odsetek od kolejnej dużej pożyczki, której nieuchronnym skutkiem będzie to, że budżety w najbliższych latach będą jeszcze bardziej rygorystyczne" - napisał środowy "Irish Independent".

Rząd zdystansował się od wypowiedzi Dukesa, ale jak zauważyła gazeta, wypowiedź szefa AI usunęła w cień telewizyjną debatę wyborczą.

>>> Zobacz także: Pomoc dla tonącej w długach Irlandii zatwierdzona. Dostanie 85 mld euro

Anglo Irish wraz z bankiem hipotecznym Irish Nationwide Building Society (INBS) na mocy wcześniejszych ustaleń irlandzkiego rządu z Brukselą, będą zlikwidowane.

We wtorek irlandzki sąd wyższej instancji (High Court) zdecydował, że ich depozyty i inne aktywa mogą już teraz zostać sprzedane na publicznym przetargu. Z odpowiednim wnioskiem do sądu wystąpił minister finansów Brian Lenihan. Aukcję przeprowadzi NAMA.

Sprzedaż aktywów Anglo Irish i INBS jest pierwszym krokiem prowadzącym do ich restrukturyzacji i likwidacji. Aktywa będą mogły nabywać firmy posiadające w Irlandii pozwolenie na działalność finansową. W związku z aukcją depozytariusze nie muszą podejmować żadnych działań. Ich depozyty są bezpieczne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj