Forsal logo

Chińsko-niemiecka szajka sfałszowała 29 ton monet euro

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 marca 2011, 13:52
Lupa i pieniądze Fot. Shutterstock
Lupa i pieniądze Fot. Shutterstock/Inne
O wykryciu spektakularnej afery fałszerskiej poinformowała w czwartek niemiecka prokuratura we Frankfurcie. Działająca w Niemczech i Chinach szajka sfałszowała 29 ton monet o nominalnej wartości 6 mln euro. Aresztowano sześć osób, w tym czterech Chińczyków.

Proceder opisał w czwartek dziennik "Bild". Szajka wykorzystywała monety o nominałach jednego i dwóch euro, które zostały wycofane z obiegu przez niemiecki bank centralny, Bundesbank. Takie monety są niszczone poprzez oddzielenie ich pierścienia od rdzenia. Przestępcy skupowali zniszczony bilon jako złom i tonami wywozili do Chin. Tam monety były ponownie stapiane i wracały do Niemiec, gdzie w Bundesbanku wymieniano je na banknoty.

Szajka działała w ten sposób od 2007 roku. Jak podał "Bild", przestępcy mieli pomocników w Bundesbanku, a w szmuglowaniu fałszywek miał pomagać szajce personel pokładowy niemieckich linii lotniczych Lufthansa.

Według "Bilda" pracownicy Lufthansy przewozili pieniądze w kwotach poniżej 10 tys. euro, dzięki czemu nie musieli zgłaszać tego celnikom. Jednak na początku 2010 roku uwagę celników zwróciła stewardessa z bardzo ciężkim bagażem ręcznym. W jej torbie znajdowały się tysiące monet euro. Po tym incydencie prokuratura, policja kryminalna i urząd celny wszczęły śledztwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: eurofinanse
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj