Belka: Polska na razie pozostanie poza strefą euro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 maja 2011, 09:47
Pozostawanie poza strefą euro w obecnych burzliwych czasach wydaje się mądrym rozwiązaniem - powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka w opublikowanej we wtorek rozmowie z niemieckim dziennikiem "Financial Times Deutschland".

"Tak długo, jak Grecja będzie otwartą raną unii walutowej, euro nie będzie tak atrakcyjne, jak kiedyś było, albo być może będzie w przyszłości" - powiedział Belka.

>>> Czytaj też: Sharon Bowles z PE: Stabilność euro może być zagrożona

Zaznaczył jednocześnie, że przystąpienie do strefy wspólnej waluty pozostaje "strategicznym celem Polski".

>>> Polecamy: Belka: Nie jestem i nie będę kandydatem na szefa MFW

Prezes NBP odmówił oszacowania daty przystąpienia Polski do strefy euro. "Jeśli jednak sytuacja w strefie euro się ustabilizuje, mogłoby dojść do nagłego przyspieszenia wejścia polski do euro" - ocenił. Jego zdaniem na dłuższą metę pozostawanie poza unią walutową jest zbyt kosztowne dla Polski.

"Zachowanie własnej waluty, nawet, jeśli obecnie wygląda ona na silną, oznacza, że musimy żyć z poważniejszymi wahaniami kursów - powiedział. Dodał, że "jest to problem szczególnie dla małych i średnich przedsiębiorstw, które stały się kręgosłupem polskiej gospodarki".

Zdaniem Belki także strefa euro musi odrobić swoje zadania domowe i na nowo zorganizować oraz wzmocnić swoje instytucje. "Dopóki kraje strefy euro nie zbliżą się do siebie ekonomicznie i nie poprawią swoich finansów publicznych, przystąpienie do strefy euro będzie wiązać się z ryzykami zarówno dla starych członków jak i dla krajów nowo przyjętych" - ocenił prezes NBP.

W jego opinii obecnie także wielu Polaków sceptycznie myśli o przyjęciu wspólnej waluty europejskiej.

"FTD" komentuje, że wypowiedzi prezesa NBP "pokazują wiarę, z jaką Polska reprezentuje swoje interesy siedem lat po wejściu do UE". "Polska, jako jedno z niewielu państw wspólnoty mające niezależną walutę, przetrwała kryzys finansowy i gospodarczy bez dramatycznych skutków dla wzrostu gospodarczego" - napisał dziennik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj