Dopołudniowy wzrost kursu EUR/USD w okolice 1,415 był po części efektem lepszych danych na temat PKB Australii (gospodarka Australii rosła w drugim kwartale najszybciej od czterech lat, w tempie 1,2% kw/kw i 1,4% r/r), które poprawiły nastroje podczas sesji azjatyckiej i wczorajszej europejskiej, ale i też informacji docierających ze strefy euro i USA.

Wspólna waluta przyspieszyła zwyżki m.in. w reakcji na decyzję Niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że pakiety ratunkowe UE dla Grecji i innych zadłużonych krajów strefy euro są zgodne z konstytucją. Trybunał zastrzegł jednak, że rząd musi uzyskać zgodę parlamentarnej komisji budżetu, zanim udzieli jakiekolwiek pomocy, co w ocenie części uczestników rynku może wydłużyć procedury podejmowania decyzji w ramach walki z kryzysem zadłużenia w regionie. Bundestag ma głosować nad wzmocnieniem Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF) 29 września.

Dolar dodatkowo osłabiała też decyzja Banku Japonii o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian, na poziomie bliskim zera w przedziale 0-0,1%. Masaaki Shirakawa, prezes Banku Japonii (BoJ), na konferencji prasowej po posiedzeniu banku centralnego powiedział, że podtrzymuje wcześniejsze zobowiązanie do utrzymania głównej stopy na dotychczasowym poziomie, bliskim zera podkreślając jednocześnie, iż polityka monetarna Japonii została już znacząco poluzowana.

W środę, nastroje na rynku poprawiły dodatkowo zapewnienia greckiego ministra finansów o gotowości Aten do dodatkowych reform, a decyzje w tej sprawie rynek powinien poznać już w najbliższych dniach. Dzień wcześniej Reuters podał dodatkowo, iż podczas spotkania w Brukseli przedstawicieli resortów finansów strefy euro i banków centralnych, padły zapewnienia, iż wszystkie konieczne decyzje zatwierdzające ustalenia z lipcowego szczytu euro-grupy, zostaną wdrożone przez rządy i parlamenty, do końca września. Teraz kluczowe dla realizacji pomocy dla Aten będą wnioski, jakie zostaną wysunięte po kontroli greckich banków przez komisję MFW-KE-EBC, która wznowi swoje prace już w przyszłym tygodniu.

Dzisiaj prezydent USA Barack Obama ma przedstawić plan stymulacji gospodarki i zwiększenia liczby miejsc pracy. Jak zapowiedział rzecznik Białego Domu Jay Carney zaprezentowany pakiet będzie miał szybki, bezpośredni i pozytywny wpływ na gospodarkę amerykańską. Z wystąpieniem Obamy rynek wiąże duże nadzieje, co również ma wpływ na poprawę nastrojów inwestorów. W oczekiwaniu na przemówienie Obamy środowa sesja na Wall Street zakończyła się wyraźnymi wzrostami głównych indeksów. Na zamknięciu Dow Jones Industrial wzrósł o 2,47%, zaś Nasdaq Comp. zyskał 3,04%. W tym samym czasie kurs EUR/USD oscylował w okolicach 1,41 tracą zyskane z rana punkty. Rynku nadal bowiem nie opuszczają obawy, co przekłada się na zwiększoną zmienność notowań.

Reklama

W kraju najważniejszym wydarzeniem była decyzja RPP o pozostawieniu stop na niezmienionym poziomie. Zgodnie z oczekiwaniami zloty nie zareagował na komunikat Rady. W oczekiwaniu na konferencję prasową kurs EUR/PLN oscylował wokół 4,22 zaś USD/PLN 3,00. Zgodnie z przewidywaniami notowania złotego wobec franka „trzymały się’ poziomu 3,50 do którego obniżyły się po kontrowersyjnej decyzji SNB o utrzymywaniu kursu EUR/CHF na poziomie nie niższym niż 1,20. Podczas konferencji prasowej prezes NBP podkreślił m.in., że bilans ryzyk pokazuje, iż obecnie bardziej prawdopodobne jest utrzymanie obecnego poziomu stóp. Słowa przewodniczącego RPP nie zaskoczyły i również nie miały wpływu na notowania naszej waluty.

Dzisiaj najważniejszym wydarzeniem na europejskim rynku finansowym będzie posiedzenie EBC. Bank informował już, że skorygował w dół prognozy dotyczące PKB oraz inflacji. Teraz po posiedzeniu spodziewać się można zmiany retoryki i niewykluczone, że również nastawienia w polityce pieniężnej na neutralne.

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Źródło nieznane