Dostawy ropy z Azerbejdżanu dla Polski ruszą w tym roku, twierdzi Ukrtransnafta

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 września 2011, 15:57
Ropa, dolary For. Shutterstock
Ropa, dolary For. Shutterstock/ShutterStock
Ukraina ma nadzieję, że jeszcze w tym roku zacznie tłoczyć do Polski ropę naftową z Azerbejdżanu - oświadczył we wtorek Ołeksandr Łazorko, szef Ukrtransnafty, państwowego operatora systemów przesyłu ropy naftowej.

Kijów chce do tego wykorzystać ropociąg Odessa-Brody, jednak w związku z tym, że nie ma on bezpośredniego połączenia z Polską, azerska ropa popłynie najpierw na Białoruś. Dopiero stamtąd, z rafinerii w Mozyrzu, zostanie przesłana białoruską nitką ropociągu "Przyjaźń" do Płocka - wyjaśnił Łazorko.

"Rozmawiamy obecnie z (białoruską) HomelTransNieft i PERN Przyjaźń o organizacji trasy dostaw ropy naftowej do Płocka, a jeśli zajdzie konieczność, także do Gdańska" - powiedział szef Ukrtransnafty w kuluarach odbywającego się w Kijowie Międzynarodowego Szczytu Naftowego.

Łazorko wytłumaczył, że przesyłanie azerskiej ropy magistralą Odessa-Brody przez Białoruś do Polski stanie się możliwe w związku z planami Rosjan, którzy zapowiadają, że w listopadzie oddadzą do użytku pierwszą nitkę rurociągu naftowego BTS-2, czyli drugą części Bałtyckiego Systemu Rurociągowego (BTS).

Ta biegnąca do portu Ust-Ługa pod Petersburgiem rura ma stanowić alternatywę wobec magistrali "Przyjaźń", a także zmniejszyć zależność Rosji od Białorusi i Ukrainy jako krajów tranzytowych.

Ropociąg Odessa-Brody powstał z zamiarem tłoczenia kaspijskiej ropy naftowej do Polski. W związku z tym, że polski odcinek magistrali nie został jeszcze zbudowany, przesyłano nim do niedawna surowiec rosyjski, który płynął w odwrotnym kierunku - na wschód z Brodów do Odessy.

W lutym kierunek tłoczenia uległ zmianie. Rura Odessa-Brody zaczęła być wówczas wykorzystywana do transportu ropy naftowej z Azerbejdżanu na Białoruś.

Projekt przedłużenia ropociągu Odessa-Brody do Płocka, a następnie przesył ropy rurociągiem Przyjaźń do Gdańska, skąd mogłyby się odbywać dostawy dla Europy, jest częścią większego projektu: euroazjatyckiego korytarza transportu ropy, który ma połączyć Europę z zasobami regionu Morza Kaspijskiego.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj