Chiny szybko stają się krajem zmotoryzowanym

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 stycznia 2012, 10:25
Korek uliczny w Szanghaju, październik 2011, fot. Hung Chung Chih/Shutterstock.com
Korek uliczny w Szanghaju, październik 2011, fot. Hung Chung Chih/Shutterstock.com/ShutterStock
Zatłoczone szkoły nauki jazdy starają się wypuszczać kierowców z uprawnieniami tak szybko, jak szybko nowe samochody zjeżdżają z linii montażowych.

Jednak sądząc po codziennych wypadkach i rażącym braku poszanowania nawet podstawowych przepisów na chińskich drogach, wydaje się, że w wielu takich szkołach ilość wzięła górę nad jakością - pisze w czwartek Reuters z Pekinu.

W 2009 r. Chiny stały się największym rynkiem samochodowym na świecie, wyprzedzając Stany Zjednoczone. Nowobogaccy Chińczycy kupują mnóstwo drogich samochodów, a szkoły nauki jazdy trzeszczą w szwach.

>>> Czytaj też: Dlaczego Chiny stały się największym rynkiem motoryzacyjnym na świecie?

"Prowadzenie pojazdu było kiedyś w Chinach zawodem - dziś jest to niezbędna w życiu umiejętność" - mówi jeden z instruktorów nauki jazdy w Pekinie.

W zeszłym roku w Chinach wydano 22,69 mln praw jazdy; pod koniec 2011 roku uprawnienia do prowadzenia pojazdów samochodowych miało 236 milionów Chińczyków. W Pekinie kurs na prawo jazdy może kosztować nawet 8 tys. juanów (1,3 tys. USD). Szkoły nauki jazdy działają od 8 rano do 9 wieczorem, przez siedem dni w tygodniu.

>>> Czytaj też: Amerykańskie koncerny motoryzacyjne w Chinach dorabiają się na najbiedniejszych

Reuters pisze, że żadne kursy nie są jednak w stanie przygotować przyszłych kierowców na "drogi, które bardziej przypominają sunące powoli pola bitew niż arterie transportowe". Codziennym zjawiskiem są gwałtowne zmiany pasów ruchu, oczywiście bez kierunkowskazów, piesi przebiegają przez jezdnie, kiedy tylko dostrzegą jakąś lukę między pojazdami.

Według danych oficjalnych, w 2010 r. wydarzyło się w Chinach 3,9 miliona wypadków drogowych, w których zginęło 65225 osób, a 254075 odniosło obrażenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj