FxPro: Kurs dolara spada - powodem plany Fed

Ten tekst przeczytasz w 9 minut
1 lutego 2012, 14:40
Michael Derks, główny strateg FXPro
Michael Derks, główny strateg FXPro/Inne
Po całkiem dobrym pierwszym miesiącu 2012 indeks dolarowy spadł od połowy stycznia o 3%, częściowo z powodu zaskakującego entuzjazmu Fed wobec kolejnego luzowania ilościowego.

Dane o PKB wypuszczone w ostatni piątek były zastanawiająco słabe, tak jak prognozowało wielu członków Fed, którzy czują, że gospodarce mogłoby przydać się dalsze wsparcie. Dodatkowo, dolar był sprzedawany w ramach ostrego trendu zamykania krótkich pozycji euro; w zeszłym tygodniu, krótkie pozycje euro zanotowały rekordowe zyski. Euro wczoraj wychyliło się ponad poziom 1,32, ale odbiło w dół z powodu dużej wyprzedaży. Co ciekawe, zarówno funt jak i dolar australijski od połowy stycznia utrzymywały stały kurs w stosunku do euro, co potwierdza, że pierwsze skrzypce gra dolar. Możliwe, że to tylko chwilowe osłabienie, zwłaszcza jeśli gospodarka po raz kolejny wykaże się odpornością. To stwierdzenie może jednak podważyć publikacja styczniowych list płac w najbliższy piątek.

Chińska gospodarka na wstrzymaniu w styczniu

Rynki są bardziej niż zwykle wrażliwe na oznaki spowolnienia produkcji w Chinach, więc najnowsze dane produkcji przemysłowej PMI uspokoiły nieco tych, którzy obawiali się ostrzejszego hamowania. PMI wyniósł 50,5 – to marginalny wzrost w stosunku do poprzedniego wyniku 50,3, ale wbrew obawom, nadal powyżej poziomu 50. Dane kontrastują z innymi wskazówkami osłabienia w styczniu, ale należy brać pod uwagę jeszcze ferie noworoczne i kwestie dopasowania okresowego. Wczoraj nadeszły także wiadomości z holdingu SouFun o spadku cen nieruchomości piąty miesiąc z rzędu. Chińscy przywódcy są nadal pewni, że potrafią precyzyjnie dostroić politykę do mniejszego popytu. Wprowadzili także środki mające zamortyzować ceny nieruchomości. Biorąc to pod uwagę dane zostaną zapewne powitane z radością w oficjalnych sferach, chociaż łatwo jest naruszyć równowagę pomiędzy wpływem sił rynkowych i władz, a rząd nadal pozostaje wrażliwy na ostrzejszy spadek aktywności na rynku nieruchomości.

Nowe żądania trojki pognębiły Grecję

Niemcy niemal wypowiedziały Grecji dyplomatyczną wojnę proponując wyznaczenie komisarza budżetowego mającego sankcjonować decyzje fiskalne Aten. Premier Papademos musiał mieć nadzieję na pewną ulgę po bardzo nerwowym spotkaniu z kanclerz Merkel, ale na innym froncie wybuchła już nowa burza. Trojka najwyraźniej stawia Grecji nowe, ostre żądania, między innymi dodatkowych cięć wydatków w wysokości 2 mln euro i zmniejszenia pensji pracowników sektora prywatnego o 20-25%, co ma odbudować konkurencyjność kraju. Zarówno UE jak i MFW poinformowały Grecję, że jeśli nowy pakiet fiskalny nie zostanie przyjęty, to nie ma mowy o dalszej restrukturyzacji długu. Poniedziałkowe deklaracje Papademosa, że umowa zostanie zawarta przed końcem tygodnia nadal nie wyglądają przekonująco. Obecnie wierzyciele Grecji próbują wprowadzić do umowy zapis o tym, że kwoty które otrzymają mogą wzrosnąć jeśli kondycja PKB poprawi się bardziej niż się oczekuje.

Portugalia spogląda w przepaść

Tematykę poniedziałkowego szczytu UE zdominowała Grecja, ale drugą palącą kwestią jest równie niewesoła sytuacja Portugalii. Rentowność 10-letnich obligacji tego kraju wzrosła w poniedziałek do zawrotnych 17,4%. Oznacza to wzrost o 400 pkt bazowych tylko w tym roku, a dwuletnia rentowność sięga 21,5%. Kłopoty Portugalii pogłębiła decyzja S&P o obniżeniu oceny wiarygodności kredytowej kraju poniżej stopnia inwestycyjnego, zmuszając wielu doradców inwestycyjnych do pozbycia się obligacji po prawie każdej cenie. Gospodarka Portugalii skurczy się w tym roku prawdopodobnie o minimum 5%, a w 2013 dalsze jej osłabienie także jest prawdopodobne. Zadłużenie prywatne/ publiczne wynosi prawie 360% PKB, więc dynamika zadłużenia Portugalii szybko zaczyna być niestabilna. Chociaż europejscy liderzy zaprzeczają że Portugalia będzie niebawem potrzebowała takich cięć wierzytelności jak Grecja, to inwestorzy zdecydowanie w to wierzą. CDsy Portugalii sugerują 72% możliwość, że rząd zbankrutuje w ciągu najbliższych 5 lat. Cała ta sytuacja jest trudna do przełknięcia dla premiera Pedro Coelho, który wprowadził w życie znaczne oszczędności, co pozwoliło Portugalii na otrzymanie w zeszłym roku 78 mln euro pomocy z UE i MFW. Premier wierzy także, że ze swojej strony wywiązał się ze zobowiązań. W zeszłym tygodniu zasugerował, że Portugalia może potrzebować dalszego wsparcia międzynarodowych wierzycieli, ponieważ pakiet oszczędnościowy nie uspokoił inwestorów ani nie wpłynął na zmniejszenie kosztów pożyczek. Coelho obiecał także drugą rundę sprzedaży aktywów, które będą m. in. obejmować udziały rządu w firmie zarządzającej portami lotniczymi i innej, zajmującej się przewozami kolejowymi. Pierwsza runda prywatyzacji idzie całkiem dobrze, a minister finansów Gaspar stwierdził ostatnio, że kraj nadal jest w stanie osiągnąć w tym roku deficyt w wysokości 4% PKB, czyli sporo poniżej celu (5,9%). Największym zmartwieniem inwestorów pozostaje jednak mrożąca krew w żyłach prognoza dot. wzrostu. W przypadku Portugalii leżące u podstaw problemy strukturalne i brak nieodzownego tworzenia dobrobytu powodują, że wprowadzenie pakietów oszczędnościowych staje się bardzo problematyczne. Tak jak Grecja, Portugalia przez długi czas będzie musiała zostać otoczona intensywną opieką.

Trudności z pożyczką dla MFW

Ministrowi finansów UK do publicznego rozważania 10mln pożyczki z kasy Wielkiej Brytanii dla MFW wystarczyło najwyraźniej okazanie dobrej woli przez członków strefy euro. Ta demonstracja polegała na namawianiu strefy euro do wspólnej inicjatywy rozwiązania problemów strukturalno-deficytowych i rozmowy o utrzymaniu działalności EFSF równolegle do jego następcy: ESM. Jego szczodrość jest jednak obwarowana czterema warunkami i dwoma wcale znaczącymi barierami, które MFW będzie musiał pokonać przed uzyskaniem jakiegokolwiek konkretnym zobowiązaniem. Zastrzeżenia to: brak dodatkowych warunków ze strony MFW (nie jest to całkiem niezwykłe żądanie, ale bardzo ogólnikowe); uczestnictwo i wkład innych państw G20 (Lagarde w Davos próbowała już napełnić swoją olbrzymią puszkę na datki); nie będą tworzone żadne podmioty specjalnego przeznaczenia przynoszące korzyść wyłącznie strefie euro i żadne nowe fundusze nie zostaną użyte jako zastępcze samofinansowanie strefy euro. Warunki to nie wszystko, są jeszcze większe i mniejsze ograniczenia: Partia Merkel- CDU zdecydowanie sprzeciwia się propozycji równoległego działania EFSF i ESM z powodu dodatkowych kosztów dla Niemiec (211 mln euro). Ochota ministra Osborne’a do udzielenia pożyczki może znacznie zmaleć, jeśli Merkel nie będzie w stanie zapewnić silniejszej ochrony będącej odpowiednikiem dwutorowej strategii finansowania stabilizacyjno-ratunkowego. Bez zgody na warunki Wielka Brytania nie weźmie udziału w finansowaniu. Dodatkowe trudności dla Osbourne’a stwarzają eurosceptycy z jego własnej partii- Konserwatyści. Optują oni za większym postępem materialnym członków strefy euro, ale także zrzucają większą część odpowiedzialności na Niemcy. Nawet jeśli Osbourne poprze swoje słowa czynami, to (jak zwykle) Merkel będzie decydowała o następnych krokach.

kontrakty CFD są produktami lewarowanymi o wysokim stopniu ryzyka. Możliwa jest utrata całego zainwestowanego kapitału. Nie powineinieś inwestować wiecej niż zamierzasz stracić. Przed rozpoczęciem handlu upewnij się, że rozumiesz ryzyko i weź pod uwagę swój poziom doświadczenia. Jeśli to potrzebne, zasięgnij niezależnej opinii.
FxPro Financial Services Ltd jest autoryzowana i regulowana przez CySEC (licence no. 078/07). FxPro Financial Services, Karyatidon 1, Ypsonas, Limassol 4180 Cyprus.

590122-smith.jpg
Simon Smith, główny ekonomista FXPro
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FxPro
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj