Ciemna strona wyścigu szczurów. Generacja "Y" u psychoanalityka

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 lutego 2012, 05:22
Depresja, fot. l i g h t p o e t
Depresja, fot. l i g h t p o e t /ShutterStock
Pogoń za sukcesem może skończyć się w gabinecie psychologicznym. Zjawiają się tam coraz młodsze osoby - alarmuje "Rzeczpospolita".

Młodzi ludzie nie radzą sobie z szybkim tempem życia, wysokimi wymaganiami i pogonią za karierą. Coraz częściej szukają pomocy psychologów i terapeutów - wynika z badań Akademickiego Centrum Psychoterapii SWPS. Specjaliści tej placówki porównali dane 500 pacjentów korzystających z pomocy w latach 2007-2009 i 2009-2011. Z analiz wynika, że obniża się wiek odwiedzających gabinety psychologiczne.

>>> Czytaj też: Work-life balance: równowagi między domem a pracą nie będzie bez dobrej woli szefa

Średnia wieku osób zwracających się po pomoc do Centrum Psychoterapii SWPS to 26 lat. Psychologowie zwracają uwagę, że problemy młodych wynikają między innymi z tzw. wyścigu szczurów, wysokich wymagań wobec siebie i presji ze strony otoczenia. "To czarna strona tego wyścigu. Niewiele się o niej mówi" - zwraca uwagę Maja Filipiak, psycholog i psychoterapeuta z Akademickiego Centrum Psychoterapii SWPS.

Problemy młodych potęguje to, że na rzecz nauki, pracy i doskonalenia umiejętności rezygnują z relacji towarzyskich. "Dziś bardzo trudno jest się z kimś umówić na spotkanie czy wspólne wyjście. Wiele osób kończy dwa fakultety, pracuje, chodzi na szkolenia. Pracodawcy oprócz studiów wymagają przecież doświadczenia w pracy, więc wszyscy starają się temu sprostać" - mówi Alicja, 24-letnia studentka z Warszawy.

>>> Zobacz też: Zawody dające największą i najmniejszą satysfakcję z pracy – zobacz ranking

Czesław Michalczyk, łódzki psychoterapeuta, zwraca uwagę, że większa liczba młodszych pacjentów może być efektem wzrostu świadomości, że o pomoc można się zwrócić do psychologa. "Na pewno osób korzystających z pomocy psychologa się nie stygmatyzuje jak dawniej" - mówi.Z tym stwierdzeniem zgadza się dr Monika Tarnowska, psycholog i terapeuta z SWPS. "O pomocy psychologicznej mówi się dziś bardziej otwarcie. Nawet od znajomych można usłyszeć, że z niej korzystali" - potwierdza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: praca
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj