Po drugie rynek musiał przetrawić implikacje drugiej rundy trzyletnich pożyczek ECB, co nie jest łatwe, kiedy nie wiadomo dokąd te fundusze powędrowały i co dokładnie instytucje zamierzają z nimi zrobić. Po trzecie, oświadczenie prezesa Fed, Bena Bernanke rozczarowało rynki, bo nie wprowadził nas w trzeci kwartał (ale czy kiedykolwiek zamierzał to zrobić?). Złoto było jednym z największych przegranych dnia, tracąc ponad 5%. Także portugalskie obligacje nie miały się dobrze, bo inwestorzy martwią się postępami kraju w osiągnięciu celów programu oszczędnościowego. Mówiło się o sprawdzaniu cen przez EBC, chociaż nie od razu związanym z zakupem papierów. Dziś w centrum uwagi będzie spotkanie przywódców UE. Nie ma sensu oczekiwać jakichkolwiek przełomowych decyzji, ryzykując rozczarowanie. Najważniejsze dla rynków jest, czy liderzy zgodzą się zwiększyć siłę funduszy ratunkowych, ale Niemcy już wcześniej dawały sygnały, że to mało prawdopodobne. To powiedziawszy trzeba przyznać, że Niemcy są coraz bardziej odosobnieni w swojej opozycji wobec tego pomysłu, zwłaszcza poza granicami UE.
Nauka z niemieckiego rynku pracy
Dane z niemieckiego rynku pracy opublikowane wczoraj rano były może odrobinę rozczarowujące, bo główny wskaźnik utrzymał się na tym samym poziomie, a stopa bezrobocia wzrosła do 6,8 % (chociaż w styczniu została skorygowana do takiego samego poziomu). Fakt, że można oczekiwać zmniejszenia tempa wzrostu zatrudnienia biorąc pod uwagę wydarzenia w innych krajach strefy euro i w Azji. Różnica między stopą bezrobocia w Niemczech a resztą strefy euro (10,4%) pozostaje bardzo wyraźna. Zapominamy czasem jednak, że ta sytuacja nie zawsze miała miejsce. W pierwszych latach istnienia euro, niemiecki rynek pracy był postrzegany jako w wysokim stopniu regulowany i drogi. w latach 1999 do 2008 przed wprowadzeniem reform (zwłaszcza pakietów reform Harz, które rozpoczęły się w 2002) bezrobocie było wyższe niż w strefie euro. Nie obyło się bez krytyki tych środków, ale okazały się skuteczne w długoterminowej redukcji stopy bezorbocia w kraju. Podobieństwo z dzisiejszymi czasami polega na tym, że reformy na niemieckim rynku pracy potrzebują czasu, aby stać się efektywne i zostały wprowadzone w okresie względnego dobrobytu ekonomicznego. Zupełnie odwrotnie ma się rzecz z krajami peryferyjnymi, które są przymuszane do wprowadzenia zmian w obliczu spadku wzrostu gospodarczego i mając w perspektywie raczej krótkoterminowe rezultaty. Jednak przede wszystkim chodzi o konkurencyjność, jak można wnioskować z różnicy kosztu zatrudnienia pojedynczego pracownika, która powstała w ostatnich latach. Najnowsze dane pokazują, że ten od dwóch lat wzrasta w Niemczech w rekordowym tempie. Patrząc pod tym kątem, Niemcy mają swój udział w zmniejszeniu różnic w konkurencyjności.
Dwa razy więcej pieniędzy
EBC w poniedziałek rano udostępnił kolejne 529 mld euro 800 bankom strefy euro w formie trzyletnich pożyczek. Większy niż w grudniu udział (z poprzedniej oferty skorzystały 523 banki) odzwierciedla rozszerzenie puli zabezpieczeń mniejsze napiętnowanie związane z korzystaniem z tej możliwości. W grudniu wzrost płynności netto wyniósł według EBC 192 miliardy (z powodu zapadania innych transakcji repo). Tym razem to dwa razy więcej (wzrost płynności na dzień dzisiejszy o 399 mld netto). Patrząc pod tym kątem trudno się dziwić, że wobec tego euro spada a aktywa ryzykowne zyskują na wartości. Banki strefy Euro mają do dyspozycji prawie dwukrotnie więcej funduszy w porównaniu do grudnia. Analizy danych do daty i te pochodzące z EBC potwierdzają, że banki użyły funduszy do wzmocnienia swoich własnych bilansów, a także inwestycji w rynek obligacji rządowych, głównie w skali krajowej. Wielkim życzeniem EBC jest, aby te pieniądze wpłynęły z powrotem do realnej gospodarki, jako że banki miały szansę wesprzeć swoje bilanse pierwszą rundą pożyczek. Szanse na spełnienie tego życzenia są raczej małe, zwłaszcza że popyt na kredyty pozostaje stosunkowo niewielki w strefie euro (zgodnie z danymi M3 z tego tygodnia) a banki nadal starają się zredukować bilanse, aby spełnić zbliżające się wymagania dotyczące kapitału zabezpieczającego. Szanse na zewnętrzny handel carry trade ( w przeciwieństwie do sporego wewnętrznego w początkach 2012) w rezultacie wyglądają bardziej obiecująco, stąd pierwotny wzrost w aktywach obciążonych ryzykiem.
Disclaimer:
Risk Warning:
