Niewątpliwie do pogorszenia nastrojów wobec naszej waluty przyczynił się wzrost awersji do ryzyka związany z obawami, iż gospodarka Chin spowalnia (osiągając najwyższy od lat deficyt handlowy) i może to znaleźć negatywne przełożenie na kondycję całej gospodarki światowej. Ponadto do realizacji zysków zachęcały wzrosty notowań złotego, z jakimi mieliśmy do czynienia pod koniec ubiegłego tygodnia.
Przecena złotego nie była jednak znacząca, ograniczała ją bowiem aprecjacja euro wobec dolara. Kurs EUR/USD wzrósł w okolice 1,319 po tym jak nie zdołał przełamać wsparcia na 1,308. Odreagowaniu na rynku głównej pary walutowej pomagał też pusty kalendarz publikacji makroekonomicznych oraz brak nowych doniesień z zadłużonych krajów Eurolandu. Zaplanowane na poniedziałek spotkanie ministrów finansów strefy euro pozostało praktycznie niezauważone przez rynki, bowiem ostateczna decyzja w sprawie drugiego pakietu pomocowego dla Grecji jest uważana już za formalność.
Sporo emocji może przynieść wtorkowa sesja walutowa i to zarówno na rynku krajowym, jak i globalnym.
GUS opublikuje lutowe dane o inflacji konsumenckiej (prognoza: 4,1% r/r), zaś NBP poinformuje o wynikach styczniowego bilansu płatniczego Polski (prognoza: -1,024 mld EUR). Z Europy poznamy natomiast wydźwięk indeksu ZEW (prognoza: 10,0 pkt), zaś z USA lutowe dane o sprzedaży detalicznej (prognoza: 1,0% m/m). Najwięcej emocji wzbudzać może jednak posiedzenie FOMC, a dokładnie to, co ewentualnie powie, czy zasugeruje Fed. Rynek wprawdzie nie oczekuje zmian w polityce pieniężnej, jednak weekendowe doniesienia prasowe o możliwym uruchomieniu sterylizowanego programu QE3 już wzbudziły zainteresowanie inwestorów. Zatem, czy Fed pomoże wspólnej walucie?
W naszej ocenie taki scenariusz rozwoju jest na dzień dzisiejszy jednak mało prawdopodobny. Fed najprawdopodobniej nie odniesie się do spekulacji i euro nadal będzie pozostawało pod presją. To może z kolei oznaczać, iż bieżący tydzień nie będzie już tak udany dla naszej waluty. Obawy o wysoką cenę ropy naftowej, umacniające dolara mogą zachęcić do realizacji zysków z ryzykownych aktywów, do których zalicza się też złoty. W tym tygodniu nie można zatem wykluczyć osłabienia złotego prowadzącego do testu strefy 4,13-4,15 na EUR/PLN.
