Przedpołudniowe dane z Niemiec, pokazujące, iż wciąż nie widać obaw związanych z wpływem drożejącej ropy na największą gospodarkę strefy euro (indeks ZEW wzrósł do najwyższego od roku poziomu 22,3 pkt wobec prognozowanych 10 pkt) nie zdołały wspomóc euro. Nieco gorzej wypadł bowiem wskaźnik bieżącej kondycji, który spadł w marcu do 37,6 pkt. z 40,3 pkt. W rezultacie pozytywna wymowa indeksu ZEW okazała się dość ograniczona. Ponadto, rynek koncentrował się na zapowiadanych wydarzeniach zza Oceanu. Choć niemiecka gospodarka jest wyraźnie bardziej elastyczna niż w krajach peryferyjnych strefy euro, to kolejne odczyty indeksu mogą nie być już tak pozytywne.
Tymczasem, Departament Handlu w USA podał, iż, w lutym sprzedaż detaliczna w USA wzrosła o 1,1% w ujęciu miesiąc do miesiąca wobec 0,6% po korekcie w styczniu. Analitycy oczekiwali wzrostu o 1,0%. Wyłączając sprzedaż samochodów, sprzedaż detaliczna za oceanem zwiększyła się w lutym o 0,9% wobec wzrostu o 1,1% po korekcie w styczniu. Analitycy oczekiwali wzrostu o 0,7%.
Dane sprzedażowe, a wcześniej dane z rynku pracy (luty był kolejnym miesiącem, w którym stworzono ponad 200 tys. nowych miejsc pracy) potwierdziły, że gospodarka USA stopniowo wraca na prostą. To w ocenie wielu inwestorów zmniejsza szanse na dalsze ilościowe luzowanie polityki pieniężnej przez Fed i umacnia dolara.
Ta odczuwalna poprawa nastrojów wobec dolara negatywnie odbiła się na notowaniach naszej waluty. Złoty stracił sporo szczególnie w relacji właśnie do dolara (kurs USD/PLN wzrósł do ponad 3,16), ale i w stosunku do euro (kurs EUR/PLN wzrósł do 4,13). Niewątpliwie na notowaniach złotego negatywnie odbiła się też krajowa publikacja wskazująca na wyraźnie większy niż oczekiwali analitycy wzrost deficytu obrotów bieżących (1,831 mld EUR w styczniu wobec prognoz na poziomie 1,037 mld EUR).
Obserwowane we wtorek wahania notowań USD/PLN i EUR/PLN nie zmieniły faktu, iż obydwa kursy nadal (już od ponad miesiąca) poruszają się w kanałach spadkowych. Dopiero wzrosty powyżej 4,18 PLN i 3,18 PLN odpowiednio wobec euro i dolara zwiększyłyby ryzyko silniejszego osłabienia naszej waluty.
We wtorek wieczorem decyzję w sprawie stóp procentowych podejmował Fed. Zgodnie z oczekiwaniami stopy procentowe nie uległy zmianie. Bank centralny nie wprowadził kolejnego programu luzowania ilościowego.
