Sołtysi roznoszą nakazy płatnicze, gminy oszczędzają na przesyłkach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 marca 2012, 08:50
W woj. warmińsko-mazurskim urzędy gmin coraz częściej zlecają sołtysom roznoszenie korespondencji, głównie decyzji podatkowych. Gminy, szukając oszczędności, wolą zlecić dostarczanie nakazów płatniczych, niż wysyłać je pocztą - mówią PAP sołtysi.

Sołtys Naterek w gminie Gietrzwałd pod Olsztynem Zbigniew Kukuć powiedział PAP, że chodzenie sołtysów po wsi i roznoszenie nakazów płatniczych można porównać do chodzenia księdza po kolędzie. "Z tym, że ksiądz przyjmuje datki na potrzeby Kościoła co łaska a z sołtysem jest gorzej, bo ma on zestaw kopert z nakazami płatniczymi, których odbiór trzeba pokwitować. Są to twarde wyliczenia podatków od nieruchomości i nie ma możliwości negocjowania albo dawania pieniędzy co łaska" - podkreślił Kukuć.

Zaznaczył, że sołtysi są także inkasentami; mogą pobierać wyliczony podatek od mieszkańców wsi. W zamian za pracę kasjera dostają wynagrodzenie, które jest prowizją od wpłaconych podatków. W gminie Gietrzwałd prowizja wynosi 10 proc. od podatku od nieruchomości.

Od tej stawki jest jednak wyjątek - gdy sołtysowi uda się ściągnąć od mieszkańca podatek od posiadania psa, który wynosi 40 zł rocznie, dostanie 25-proc. prowizję. W ten sposób nagradza się sołtysa, któremu uda się pozyskać trudno ściągalny podatek.

Skarbnik gminy Gietrzwałd Józef Greifenberg powiedział, że zobowiązanie sołtysów do roznoszenia nakazów płatniczych przynosi gminie oszczędności na pocztowych przesyłkach.

Gmina Gietrzwałd każdego roku wystawia 700 nakazów płatniczych, które dostarczają sołtysi. Koszt ewentualnej wysyłki nakazów za zwrotnym potwierdzeniem odbioru wyniósłby 9 tys. zł. rocznie a koszt wysyłki upomnienia dla podatników, którzy zalegają z płatnością podatków, gmina ocenia na 4 tys. zł rocznie. "Są więc to realne kwoty, które można zaoszczędzić" - ocenił Greifenberg.

Podkreślił, że niektórzy sołtysi bronią się przed roznoszeniem korespondencji i dlatego gmina w kwietniu chce zaproponować inny system ich wynagradzania.

Sołtysi w gminie Gietrzwałd oprócz prowizji otrzymują miesięczne wynagrodzenie w wysokości 150 zł. Mogą z tej kwoty pokryć wydatki na paliwo albo koszty rozmów telefonicznych.

Sekretarz gminy Purda pod Olsztynem Waldemar Czarnota powiedział, że w jego gminie roznoszenie korespondencji sołtysi mają zapisane w statucie sołeckim. Sołtysi w tej gminie pełnią także rolę inkasenta w zamian za 10-proc. prowizję od pobieranych do ręki podatków.

W gminie Purda rocznie wystawianych jest około 2,5 tys. nakazów płatniczych. Większość roznoszą sołtysi, jednak część musi być wysłana pocztą; chodzi o właścicieli domków letniskowych, którzy mieszkają na stałe poza gminą.

Wyższą, bo 15-proc. prowizję od pobieranych podatków, otrzymują sołtysi w gminie Ełk. Gmina wystawia 7,2 tys. nakazów płatniczych, z czego 2,8 tys. roznoszą sołtysi. Dostają oni także miesięczne wynagrodzenie w wysokości 100 zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj