Niemcy: Angela Merkel nadal wspiera Sarkozy'ego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 kwietnia 2012, 13:11
Niemiecka kanclerz Angela Merkel nadal popiera prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego w walce o reelekcję, ale nie planuje udziału w kampanii przed drugą turą wyborów prezydenckich - poinformował w poniedziałek rzecznik rządu w Berlinie Georg Streiter.

"Nic mi nie wiadomo o planach dotyczących obecności (Merkel) w kampanii wyborczej (Sarkozy'ego)" - powiedział Streiter na konferencji prasowej, pytany o reakcję niemieckiej kanclerz na pierwszą turę francuskich wyborów prezydenckich, którą wygrał socjalista Francois Hollande.

W niedzielnym głosowaniu Hollande zdobył 28,63 proc. głosów i nieznacznie wyprzedził urzędującego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego, który otrzymał 27,18 proc.

Rzecznik zapewnił, że Merkel nadal popiera Sarkozy'ego, zastrzegając, że tradycyjnie przywódcy Francji i Niemiec blisko ze sobą współpracowali, niezależnie od tego, jakie opcje polityczne reprezentowali.

Według rzecznika Merkel za niepokojące uznała też wysokie poparcie dla kandydatki skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen, która w niedzielę uzyskała ok. 18 proc. głosów.

W styczniu Merkel zapowiedziała, że będzie wspierać kampanię Sarkozy'ego jako kandydata partii zaprzyjaźnionej z kierowaną przez nią niemiecką Unią Chrześcijańsko-Demokratyczną (CDU).

Merkel nie chciała spotkać się z Hollandem, a media informowały nawet o spisku konserwatywnych przywódców w UE przeciw kandydatowi francuskich socjalistów, który zapowiedział, że chce renegocjować przeforsowane w UE przez Berlin reguły wzmocnienia dyscypliny budżetowej w strefie euro.

Poparcie niemieckiej kanclerz dla Sarkozy'ego spotkało się z krytyką pozostałych niemieckich ugrupowań, a także francuskich socjalistów. Wbrew zapowiedziom Merkel nie wzięła jednak udziału w żadnym wiecu wyborczym Sarkozy'ego.

Szef niemieckiej dyplomacji, liberał Guido Westerwelle oświadczył w poniedziałek, że niemiecki rząd liczy na dobrą współpracę z Francją, również w przypadku wyborczego zwycięstwa socjalisty Hollande'a.

"Dobrze się stało, że druga tura wyborów rozstrzygnie się między dwoma demokratycznymi kandydatami, którym zależy na Europie i niemiecko-francuskiej przyjaźni" - powiedział Westerwelle dziennikarzom w Berlinie.

"Z każdym prezydentem, jakiego wybierze francuski naród, chcemy dobrze współpracować" - dodał.

Druga tura wyborów prezydenckich we Francji odbędzie się 6 maja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj