Jeśli pójdziemy w ślady Węgier, wystraszymy zagraniczny kapitał

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 kwietnia 2012, 05:55
Jeśli w ślady Budapesztu, który wprowadził stały kurs walutowy w rozliczeniu kredytów hipotecznych pójdą inne kraje, jednostronnie zmieniając regulacje, nie uda się powstrzymać odpływu kapitału zagranicznego z banków na rynkach wschodzących.

Reakcji Raiffeisen Bank, którzy na węgierskim posunięciu stracił najwięcej, nie wolno zlekceważyć. Podobnie jak decyzji Austrii, dotyczącej ograniczenia finansowania przez banki tego kraju oddziałów na wschodzących rynkach Europy. Jedynym sposobem, aby zatrzymać na nich kapitał zagraniczny, jest przestrzeganie wymagań i regulacji nadzoru, takich samych jak w krajach pochodzenia zagranicznych banków.

Królowie systemu

W 2011 r. BIS (Bank Rozliczeń Międzynarodowych) wspólnie z FSB (Radą Stabilności Finansowej) wskazał oraz usystematyzował obszary zagrożeń. Określił zakres procedur, które pozwoliłyby zapobiegać i zarządzać ryzykiem systemowym na globalnym rynku finansowym.

>>> czytaj też: Eurostat: oto najbardziej i najmniej zadłużone państwa UE

W wyniku analizy przyczyn kryzysu rynku finansowego, zapoczątkowanego w 2007 r., BIS i FSB podjęły m.in. działania, które mają na celu zmniejszenie prawdopodobieństwa upadku podmiotów finansowych ważnych dla systemu światowego. Mogą także ograniczyć do minimum skutki ewentualnych bankructw.

Po to właśnie FSB opublikował listę 29 SIFI, czyli instytucji ważnych dla globalnego systemu finansowego.

Czytaj cały artykuł na:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: obserwatorfinansowy.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj