Rogalski: Kanadyjski minister nasilił rynkowe plotki

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
W rannym komentarzu zwracałem uwagę, iż wiara w to, że politycy zdołają przedstawić wiarygodne rozwiązania, które pomogą przełamać obecny kryzys, może być złudna.

Niemniej ten wątek pozwolił dzisiaj na kontynuację zapoczątkowanego po piątkowych danych z USA, odreagowania na rynkach. Inwestorzy za dobrą monetę odebrali słowa unijnego komisarza Olliego Rehna, który stwierdził, iż pomimo faktu, iż obecny statut stałego mechanizmu ratunkowego (ESM) nie zezwala na udzielenie bezpośredniej pomocy bankom, to temat dokapitalizowania tego sektora nie jest zarzucony. Zwrócono też uwagę na słowa Ewalda Nowotnego z Europejskiego Banku Centralnego, który stwierdził, iż pomysł tzw. unii bankowej nie jest ciekawy, chociaż jak dodał najpewniej będzie wymagał czasu. Głos zabrał dzisiaj też minister finansów Kanady, który mówił głównie na „tematy lokalne”, ale zapytany o potencjalne stanowisko na szczyt G20 zaplanowany 18-19 czerwca, przyznał, że kwestia ta będzie przedmiotem jutrzejszej, nieformalnej telefonicznej dyskusji w łonie państw G-7. Czy Jim Flaherty powiedział coś czego nie powinien? Być może, ale to pokazuje, że sytuacja na rynkach finansowych jest obecnie przedmiotem dużej troski polityków i to bynajmniej nie tylko europejskich. To w połączeniu z dość napiętym tygodniem posiedzeń banków centralnych – jutro Bank Australii i Bank Kanady, w środę Europejski Bank Centralny, w czwartek Bank Anglii i wystąpienie szefa FED – jest dość dobrym tematem do plotek i spekulacji na temat potencjalnych działań/interwencji – nawet, jeżeli faktycznie są one mało realne.

W efekcie po południu EUR/USD wzrósł w okolice 1,25 – max 1,2498. Dolar tracił też względem pozostałych walut, co pokazuje spadek notowań koszyka BOSSA USD. To pomogło też złotemu – euro spadło poniżej 4,39 zł, a dolar zniżkował w okolice 3,5150 zł. W kalendarzu mamy decyzję RPP w środę – teoretycznie nic nowego pewnie się nie dowiemy, ale jeżeli pojawią się plotki, że Rada będzie wyrażać dużą troskę o kurs złotego, to może to nasilić spekulacje o potencjalnej, połączonej interwencji NBP i Ministerstwa Finansów bezpośrednio na rynku. Tym samym złoty może w tym tygodniu jeszcze zyskać (euro 4,35-4,36 zł), chociaż najbliższe 2-3 dni mogą jeszcze przynieść spore wahania na rynkach (powrót ponad 4,40 zł).

W kalendarzu na najbliższe godziny mamy decyzję Banku Australii (RBA) odnośnie stóp procentowych, którą poznamy o godz. 6:30 we wtorek. Oczekuje się cięcia o 25 p.b. do 3,50 proc., ale to może być już w cenach. Tym samym tylko nieoczekiwany głębszy ruch (o 50 p.b., tak jak to miało miejsce miesiąc temu), mógłby doprowadzić do dalszej przeceny AUD/USD. Inaczej zobaczymy odreagowanie w górę. Zresztą na dziennym wykresie widać szereg dywergencji wskaźników z kursem. Kluczowa bariera to 0,9780-90 – jej złamanie otworzy drogę do dużego odreagowania. Z kolei mocne wsparcia to 0,9660-70.

A co dalej z EUR/USD? W rannym komentarzu napisałem, aby nie oczekiwać wiele po decydentach. Brak konkretnych działań, zwłaszcza ze strony Europejskiego Banku Centralnego w środę, może doprowadzić do rozczarowania i powrotu w okolice 1,23. Nie wykluczone jednak, iż czwartkowe słowa szefa FED na powrót rozpalą wyobraźnię inwestorów i spekulacje nt. QE3 będą utrzymywać się aż do 20 czerwca, kiedy okaże się, że są … nieprawdziwe. Nie oznacza to jednak, iż wcześniej rynek zdoła zrealizować większą korektę –dodatkowo wspartą przez wyniki greckich wyborów 17 czerwca (zakładając, że SYRIZA je przegra).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj