Roubini: odcięcie prądu dla Grecji grozi upadkiem euro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 czerwca 2012, 10:55
Amerykański ekonomista Nouriel Roubini ostrzegł, że wstrzymanie pomocy finansowej dla Grecji doprowadziłoby do upadku całej strefy euro. W opublikowanym we wtorek wywiadzie dla niemieckiego dziennika "Bild" Roubini wezwał do przerwania polityki oszczędności.

"Ostrzegam przed wstrzymywaniem pomocy finansowej (dla Grecji). Jeśli Grecja się załamie, wielu inwestorów wpadnie w panikę. Wówczas nastąpi run na banki w Portugalii, Hiszpanii i we Włoszech. Znaczy to, że ten, kto odetnie Grecji dopływ prądu, sprowokuje totalne załamanie strefy euro" - powiedział amerykański ekonomista.

Jego zdaniem należałoby raczej sfinansować kontrolowane wystąpienie Grecji ze strefy euro albo zatrzymać ten kraj w eurolandzie i wspierać odbudowę jego gospodarki - tak jak wspiera się wschodnie Niemcy przez ponad 20 lat po zjednoczeniu Niemiec. "Oba rozwiązania są dla niemieckich podatników tańsze niż koniec strefy euro - dodał. - Bez euro Niemcy byłyby gospodarczym i politycznym karłem w porównaniu z USA albo Chinami".

Wstrzymanie pomocy finansowej UE i MFW dla Grecji może być konsekwencją wyborów parlamentarnych w tym kraju, które odbędą się w najbliższą niedzielę. Szanse na zwycięstwo ma koalicja radykalnej lewicy SYRIZA, która domaga się złagodzenia programu reform i oszczędności, będących warunkiem wsparcia.

Roubini uważa, że "należy skończyć z oszczędnościowym szaleństwem". "Rządy muszą obniżyć podatki i podnieść płace. Europa potrzebuje wzrostu. Niemiecki rząd powinien dać każdemu gospodarstwu domowemu bon na podróż o wartości 1000 euro, który mógłby jednak zostać wykorzystany na urlop w kraju dotkniętym kryzysem. To napędziłoby tamtejszą gospodarkę. Poza tym każdy, kto w krajach południowej Europy kupiłby nieruchomość na wakacje, powinien dostać ulgę podatkową" - powiedział.

Zdaniem ekonomisty strefa euro potrzebuje też planu działań na najbliższe 10 lat. Powinna prowadzić wspólną politykę finansową i podatkową i mieć jednolity system bankowy z centralną instytucją nadzoru i wspólnymi regułami, np. dotyczącymi kredytów i zabezpieczenia lokat. "Gdy to wszystko zostanie przeprowadzone, Angela Merkel mogłaby zostać prezydentem nowej Europy" - powiedział Roubini.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj