Rząsa: Miliony Polaków zbyt biedne na wolność

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 grudnia 2012, 03:45
Daniel Rząsa, szef redakcji Forsal.pl. Fot. Wojciech Górski
Daniel Rząsa, szef redakcji Forsal.pl. Fot. Wojciech Górski/Forsal.pl
W rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego warto zastanowić się, jaki wymiar ma dziś wolność w Polsce.

Wydaje mi się, że wśród wielu mniejszych lub większych powodów, które mogą blokować prawo do bycia wolnym, obywateli Rzeczpospolitej najbardziej dotyka zniewolenie w sensie ekonomicznym. Pisząc bardziej dosadnie: miliony Polaków są wciąż zbyt biedne, aby być wolne.

Jak pisał Forsal.pl jeszcze w październiku, z danych Eurostatu wynika, że między 2005 a 2010 rokiem odsetek osób, które są zagrożone ubóstwem i wykluczeniem społecznym spadł z 45 proc. do 28 proc. W liczbach bezwzględnych oznacza to, że w 2005 roku 17 milionów Polaków było zagrożonych biedą, a w 2010 roku ta liczba spadła do 10,5 mln obywateli.

Powyższe dane oznaczają, że - mimo generalnie niezłych wyników w redukcji ubóstwa - ponad dwie dekady po upadku komunizmu 10 milionów obywateli wciąż nie może w pełni cieszyć się wolnością.

Ludzie ci będą zajęci realizowaniem podstawowych potrzeb człowieka, jak zarobienie na chleb i dach nad głową. Będą w tym celu pracować, często ponad miarę, albo emigrować. Na korzystanie z prawa do wolnej wypowiedzi nie będą mieli czasu; chęci do konsumowania dóbr kulturalnych pozbawi brak siły; niewystarczająca ilość pieniędzy nie pozwoli nawet marzyć o swobodnym przemieszczaniu się.

Brak wolności ma w dzisiejszej Polsce wiele wymiarów. Niektórzy mogą twierdzić, że brakuje im wolności obyczajowej, inni, że nie mogą swobodnie głosić swoich poglądów, a jeszcze inni, że nie ma w ich mieście opery, co blokuje im korzystanie z prawa do kultury.

Te wszystkie kwestie są oczywiście najwyższej wagi i należy o nich nieustannie dyskutować, starając się wypracowywać jak najwięcej przestrzeni, w której każdy z nas będzie czuć się wolny.

Jednak nie można zapominać, że dopóki bieda jest wszechobecna w naszym kraju, wszelkie dyskusje o wolnościach wyższego rzędu mają ograniczone znaczenie, bo co trzeci obywatel Polski jest z nich wykluczony. Dlatego władze powinny ogłosić nowy stan wojenny, w którym przeciwnikiem będzie ubóstwo i wykluczenie.

>>> Zobacz też: Mapa biedy w Europie: co czwarty mieszkaniec żyje na granicy ubóstwa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj