Kosiniak-Kamysz: Będziemy walczyć o każde miejsce pracy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 stycznia 2013, 08:37
Widok na Plac Zamkowy w Warszawie. Fot. Jacek Kadaj
Widok na Plac Zamkowy w Warszawie. Fot. Jacek Kadaj/ShutterStock
Będziemy walczyć o każde miejsce pracy - zadeklarował w Trójce minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Jako przykład działań na rzecz obrony miejsc pracy minister podał rozszerzenie specjalnych stref ekonomicznych. Zapowiedział też zmiany w Kodeksie pracy i w innych ustawach, a także lepsze wykorzystanie środków z Funduszu Pracy. Kosiniak-Kamysz podkreślił jednak, że dla walki z bezrobociem najważniejszy jest wzrost gospodarczy. Dodał, że pierwsza połowa roku będzie trudniejsza ze względu na czynniki sezonowe i problemy gospodarcze Europy zachodniej. Natomiast w drugiej połowie roku polska gospodarka powinna przyspieszyć. Bezrobocie w grudniu wyniosło 13,3 procent, a zgodnie z projektem budżetu, pod koniec roku ma wynieść 13 procent.

>>> Polecamy: 60 proc. młodych Greków i Hiszpanów nie ma pracy. Polska na złej drodze

Minister pracy oświadczył, że reforma emerytur górniczych zostanie wprowadzona w życie. Jej projekt jest już gotowy, ale zmienił się minister gospodarki i musi się on teraz zapoznać z planowanymi zmianami. Kosiniak-Kamysz nie chciał przedstawić ich szczegółów mówiąc, że jest jeszcze na to czas. Dodał, że przez cały czas trwają rozmowy ze związkami zawodowymi. Minister pracy przypomniał, że ograniczono przywileje emerytalne dla służb mundurowych, a sędziowie i prokuratorzy będą przechodzić na emeryturę tak jak wszyscy, w wieku 67 lat. Kosiniak-Kamysz zaprzeczył informacjom prasowym, według których były wicepremier Waldemar Pawlak hamował reformę emerytur górniczych. Powiedział, że Pawlak jest mężem stanu, który popiera rozsądne rozwiązania. Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że nie ma problemów w komunikacji między nim, a obecnym wicepremierem i ministrem gospodarki, Januszem Piechocińskim.

Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył, że nie ma planów połączenia Polskiego Stronnictwa Ludowego z Solidarną Polską. Dodał, że plany otwarcia PSL-u na inne środowiska, podjęte przez Janusza Piechocińskiego, polegają na czym innym. Zdaniem Kosiniaka-Kamysza, najbardziej obiecująca jest współpraca z ugrupowaniem Polska Jest Najważniejsza.

>>> Czytaj też: Bezrobocie rośnie, pracowników brak

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj