Kwaśniewski: Nie podam publicznie, ile zarabiam. Moje dochody zna fiskus - podatki płacę w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 stycznia 2013, 15:00
Aleksander Kwaśniewski
Aleksander Kwaśniewski/Newspix
Aleksander Kwaśniewski we "Wprost" tłumaczy się ze swoich - podobno bardzo wysokich - zarobków w radach nadzorczych, m. in. w jednej ze spółek Jan Kulczyka. Były prezydent podkreśla, że jako osoba prywatna nie musi ujawniać ich wysokości, chyba że przed urzędem skarbowym - podatki płaci bowiem w Polsce.

Były prezydent wyjaśnia, że jego niechęć do ujawniania swoich zarobków jest związana z "zasadą poufności". "Nie mogę ujawnić, ile zarabiam, chociażby z tego względu, że w radach, których jestem członkiem, nie zasiadam sam, a nie mam upoważnienia do ujawniania wysokości zarobków od innych osób. Musiałbym poinformować te osoby i uzgodnić z nimi, że taką i taką informację upubliczniam. To jest tzw. tajemnica handlowa, która obowiązuje wszędzie, na całym świecie, więc nie mam zamiaru jej łamać" - mówi Kwaśniewski we "Wprost".

I dodaje, że jeżeli zdecyduje się kiedyś wrócić do polityki - żadnej decyzji jeszcze jednak nie podjął - to jako osoba publiczna ujawni o sobie wszystkie niezbędne informacje. "Natomiast dzisiaj jestem osobą prywatną i nie mam żadnych zobowiązań, żeby składać tego typu oświadczenia, poza urzędem skarbowym, co robię bardzo solennie, w odpowiednim czasie, żeby nie płacić żadnych kar. Wszystkie moje fundusze są w Polsce, wszystkie podatki płacę w kraju, nie mam żadnych kont za granicą, więc wszystko z punktu widzenia polskich władz państwowych jest całkowicie jasne i przejrzyste" - zaznacza były prezydent we "Wprost".

Powrót do polityki?

Spekulacje o powrocie byłego prezydenta do czynnej polityki nasiliły się po odejściu Marka Siwca z SLD, który będzie teraz w Strasburgu reprezentować Ruch Palikota. Lider RP i Siwiec zadeklarowali, że chcą rozmawiać z Kwaśniewskim o budowie nowego, "20-30-procentowego" ugrupowania.

Z bardziej realnych planów dla lewicy mówi się o powstaniu wspólnej listy do Parlamentu Europejskiego, której patronować miałby Kwaśniewski - a może nawet z niej wystartować.

Ujawni zarobki?

Pojawia się jednak problem - gdyby Kwaśniewski zaczął piastować jakąś funkcję publiczną, musiałby ujawnić swoje zarobki, a te podobno nie są małe.

Aleksander Kwaśniewski zasiada bowiem m. in. w międzynarodowej radzie doradców firmy Kulczyk Investments wraz z byłym prezydentem Niemiec Horstem Köhlerem i emerytowanym generałem Jamesem L. Jonesem, doradcą prezydenta Obamy ds. bezpieczeństwa narodowego w latach 2009-10.

Ani firma Kulczyka, ani były prezydent nie chcą ujawnić, ile Kwaśniewski zarabia, jednak według informacji "Gazety Wyborczej" członkom tego typu ciał doradczych wypłacana jest pensja rzędu 200 tys. dol. rocznie (ok. 52 tys. zł miesięcznie).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj