Podwojenie liczby klientów biznesowych spoza kolei i osiągnięcie pozycji lidera wśród firm budujących linie wysokich napięć – to dwa filary strategii spółki z grupy PKP.
PKP Energetyka chce zerwać z łatką firmy kolejarskiej i zamierza ostro powalczyć o kilka tysięcy największych firm z sektora MSP. Dziś roczna sprzedaż PKP Energetyki zbliża się do 6 TWh energii, co plasuje spółkę tuż za plecami RWE Polska obsługującego ponad milion klientów oraz kontrolowanymi przez Skarb Państwa grupami energetycznymi: PGE, Tauronem, Eneą i Energą. Firma połowę energii sprzedaje klientom poza zasięgiem swojej sieci dystrybucyjnej.
– Jest ich 3,5 tys., ale chcemy podwoić tę liczbę. Mamy atuty, które pozwolą zrealizować nam cel do 2016 r. – mówi DGP Wojciech Szwankowski, wiceprezes PKP Energetyki.
Reklama
Polem bitwy będzie ok. 100 tys. przedsiębiorstw zużywających od 10 MWh do 1000 MWh rocznie. To firmy korzystające głównie z taryfy C11, czyli głównie lokale usługowe i mniejsze zakłady przemysłowe. Do tego segmentu trafia dziś 30 proc. wytwarzanej w Polsce energii.
PKP Energetyka amunicji poszuka na giełdzie energii, na której nieposiadająca własnych elektrowni spółka zaopatruje się w prąd. To duży atut, bo z powodu spowolnienia gospodarczego cena energii na hurtowym rynku spadła w ciągu roku o ponad 20 proc.
– Sprzedawcy energii nieobciążeni coraz mniej rentowną produkcją są w stanie skutecznie walczyć o klienta – przyznaje Kamil Kliszcz, analityk DI BRE.
Tadeusz Skobel, prezes PKP Energetyki, do sprzedażowej ofensywy dodaje drugą nogę odświeżonej strategii spółki.
– Chcemy budować linie wysokiego napięcia 110 kV i 400 kV. Będziemy rozwijać nasze kompetencje w tym kierunku, bo oczekujemy wysypu projektów – mówi nam Tadeusz Skobel.
Uzgodnione z Urzędem Regulacji Energetyki plany rozwoju spółki PSE Operator (zarządza energetycznymi autostradami) oraz pięciu spółek dystrybucyjnych zakładają, że do 2015 r. przedsiębiorstwa zainwestują prawie 27 mld zł w rozbudowę i rozwój sieci. Sięgające 2025 r. plany PSE Operatora mówią o nakładach w wysokości ok. 23 mld zł.
Do walki o lukratywny rynek spółka chce rzucić 400-osobowy zespół pracowników. Dziś kadra przechodzi już szkolenia, a spółka zdobywa niezbędne do wygrywania przetargów doświadczenie przy innych realizowanych obecnie projektach, m.in. przy budowie infrastruktury energetycznej dla pociągów Pendolino.
PKP SA, które kontrolują spółkę, chcą sprywatyzować firmę do grudnia 2014 r., ale decyzja o tym, czy spółka trafi na giełdę (tak planowano przed laty), czy oddana zostanie inwestorowi branżowemu, nie została jeszcze podjęta. PKP Energetyka miała w 2011 r. 3 mld zł przychodów i wypracowała 155 mln zł zysku EBITDA. Na czysto zarobiła 71 mln zł. Jak będzie w tym roku? Spółka nie podaje prognoz.
Spółka zaangażowana jest jednak w obciążone potężnymi ryzykami projekty modernizacji linii kolejowych. Jest członkiem konsorcjum realizującego m.in. remont linii Warszawa – Łódź. Problem w tym, że występuje tam z Przedsiębiorstwem Napraw Infrastruktury, które ogłosiło upadłość. PKP Energetykę łączy z tą firmą jeszcze pięć innych kontraktów.