Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury: brak sygnałów ożywienia koniunktury

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 marca 2013, 09:04
Warszawa na mapie Polski, fot. Gemenacom
Warszawa na mapie Polski, fot. Gemenacom /ShutterStock
Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce, w marcu br. spadł o 0,2 pkt m/m i wyniósł 143,0 pkt, podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) w raporcie.

Instytucja zauważa, że w ostatnich dwóch miesiącach wskaźnik ten stabilizuje się, co powinno być pozytywnym sygnałem płynącym z gospodarki. Niemniej jednak brak nadal wyraźnych sygnałów świadczących o nadchodzącym ożywieniu koniunktury.

"Niewielkie zmiany wskaźnika obserwowane w ostatnich dwóch miesiącach wskazują na jego stabilizację, co powinno być pozytywnym sygnałem płynącym z gospodarki. Negatywny aspekt tych notowań to brak wyraźnych sygnałów świadczących o nadchodzącym ożywieniu koniunktury" - głosi raport.

Spośród ośmiu składowych wskaźnika w marcu br. trzy działały w kierunku jego spadku, dwie pozostały niezmienione w stosunku do poprzedniego miesiąca a trzy działały w kierunku jego wzrostu.

"Poprawa trzech składowych: wzrost zadłużenia z tytułu kredytów konsumenckich, poprawa wydajności pracy oraz spadek zapasów wyrobów gotowych ma jak dotąd charakter słaby i krótkotrwały, co nie stwarza nadziei na zdecydowany odwrót od negatywnych tendencji i trwałą poprawę koniunktury" - czytamy dalej.

"Ani konsumenci ani przedsiębiorcy nie wykazują na razie zainteresowania kredytem bankowym. Powstrzymują się od zakupów i inwestycji pomimo wolniejszego wzrostu inflacji, obniżki stóp procentowych oraz poluzowania kryteriów udzielania kredytów. Warunki niepewności i brak perspektyw na szybki wzrost gospodarki to podstawowy czynnik hamujący zainteresowanie kredytem bankowym" - napisali analitycy.

Ostatnie dane informują o wzroście wydajności pracy w przedsiębiorstwach sektora przemysłowego, jednak BIEC zwraca uwagę, że w głównej mierze wzrost ten wynika z mniejszej liczby dni roboczych w porównaniu ze styczniem i liczbą dni roboczych w poprzednim roku.

W przedsiębiorstwach w dalszym ciągu redukowane są zapasy wyrobów gotowych, podkreślono także.

"Spośród składowych, które działały w kierunku spadku wskaźnika najsilniejszy negatywny wpływ miały oceny menedżerów przedsiębiorstw na temat perspektyw rozwojowych gospodarki niezależnie od kondycji ich firmy. W styczniu br. uległy one znacznej poprawie. Niestety ostatnie dane przyniosły ponowne pogorszenie tych opinii poniżej poziomu z ostatniego lokalnego minimum" - czytamy w raporcie. 

BIEC zwraca też uwagę, że drugi miesiąc z rzędu nowe zamówienia w przemyśle kurczą się - dotyczy to zarówno portfela zamówień krajowych, jak i eksportowych.

"Pomimo niezbyt korzystnych ocen na temat ogólnej sytuacji w gospodarce i wolniej napływających zamówień, przedsiębiorstwa na razie nie sygnalizują pogorszenia sytuacji finansowej w zarządzanych przez nich firmach. Nie ulega ona zmianie od grudnia ub. roku. Oznaczać to może, że działania przedsiębiorców zmierzające do ograniczania kosztów stabilizują ich sytuację finansową" - konkludują analitycy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj