Decyzję podjęli ministrowie spraw zagranicznych 27 krajów na spotkaniu w Luksemburgu.

Chodzi o wsparcie opozycji i o pomoc ludności cywilnej. To odpowiedź na krytykę kierowaną pod adresem Unii, że sankcje nie przynoszą efektów. Zgodnie z decyzją ministrów, kraje członkowskie będą mogły importować ropę z Syrii, ale za każdym razem będą konsultowały to z rebeliantami i opozycyjną Syryjską Koalicją Narodową. Chodzi o gwarancje, że sankcje nałożone na reżim w Damaszku będą przestrzegane.

Ponadto, po konsultacjach, unijne państwa będą też inwestować w sektor paliwowy, dostarczać sprzęt i technologie niezbędne do wznowienia importu ropy.

Sankcje zostały nałożone w 2011 roku w odpowiedzi na brutalne tłumienie antyrządowych protestów przez syryjskie władze. Po dwóch latach nie widać na razie szans na zakończenie wojny domowej, w której - według danych ONZ - zginęło ponad 70 tysięcy osób.