Forsal logo

Banki dziś chętniej pożyczą niż zimą

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
6 maja 2013, 16:02
Pieniądze
Pieniądze/ShutterStock
W drugim kwartale klienci mogą liczyć na niższe ceny i łagodniejsze traktowanie zarówno przy zadłużaniu się na konsumpcję jak i mieszkania – wynika z ankiety NBP.

Nadeszła poprawa pogody na rynku kredytowym. Nadal nie ma jednak mowy o łagodzeniu polityki kredytowej dla przedsiębiorstw.

Na początku roku banki po raz pierwszy od roku obniżyły marże kredytów konsumpcyjnych i na tym nie koniec, bo na II kwartał 39 proc. banków zaplanowało złagodzenie polityki kredytowej – wynika z ankiety NBP, przeprowadzonej wśród przewodniczących komitetów kredytowych 27 banków.

Co zaskakujące, w pierwszych miesiącach roku banki pofolgowały na kosztach szczególnie klientom zaliczanym do grupy podwyższonego ryzyka kredytowego (27 proc.). W przypadku kredytów konsumpcyjnych ogółem na taki ruch zdecydowało się tylko 15 proc. banków. Bankowcy nie ukrywają, że powodem obniżek jest spadek stóp procentowych, ale również zainteresowanie kredytami konsumpcyjnymi. Gdy pod koniec zeszłego roku spodziewali się spadku sprzedaży, to okazało się, że choć klientów ubywa w co piątym banku, to jednocześnie w co szóstym ich przybywało.

>>> Czytaj także: Kredyty w euro: Pierwsza tak udana wiosna

Stworzoną przez banki cieplejszą atmosferę dla kredytów konsumpcyjnych widać już w statystykach sprzedaży. Jak wynika z ostatnich danych NBP, w marcu wzrost zadłużenia na konsumpcję osób prywatnych sięgnął niemal 440 mln zł i był jednym z najwyższych od półtora roku. Nic dziwnego, że po takim wyniku, ponad połowa banków oczekuje wzrostu popytu na kredyty konsumpcyjne w drugim kwartale.

Własne M

Na nieco lepsze traktowanie niż pod koniec zeszłego roku mogą również liczyć poszukujący kredytów mieszkaniowych. Jak podaje NBP, co czwarty bank w II kwartale planuje złagodzenie polityki kredytowej, a około 72 proc. banków nie przewiduje żadnych zmian. Jak wynika z danych Open Finance, nie są to puste słowa. W II kwartale po raz pierwszy od ponad roku nieznacznie, ale jednak, zaczęła spadać średnia marża kredytów mieszkaniowych na 90 proc. wartości nieruchomości. Choć banki nie są jednomyślne we wprowadzanych zmianach, to jednak tych obniżających koszty jest prawie dwa razy więcej niż decydujących się na podwyżki. Średnia marża kredytu w sprzedaży wiązanej wyniosła w II kwartale 1,57 proc. wobec 1,59 proc. na początku roku (kredyt udzielony trzyosobowej rodzinie z 6 tys. zł dochodu netto na 90 proc. wartości mieszkania za 300 tys. zł).

Niewykluczone, że powodem takich zmian jest głęboki spadek popytu na kredyty jakiego banki doświadczyły na początku roku. Obniżenie sprzedaży zasygnalizowało 64 proc. ankietowanych, a co trzeci z nich mówił o spadku znacznym. Wśród powodów takiego stanu, bankowcy wymieniają na równi pogorszenie się sytuacji finansowej potencjalnych klientów jak i prognozy dla rynku nieruchomości, czyli oczekiwanie kontynuacji obniżek cen nieruchomości. Nie bez wpływu na tegoroczną dużo mniejszą popularność kredytów mieszkaniowych pozostaje również zakończenie programu Rodzina na Swoim – zwracają uwagę ankietowani bankowcy.

Dla firm nie ma taryfy ulgowej

Klienci indywidualni powinni docenić plany banków, bo już przedsiębiorcy nie mają tak dobrze. Na cenzurowanym przede wszystkim znajdują się małe i średnie firmy – zdecydowana większość banków przewiduje wobec nich dalsze zaostrzenie polityki kredytowej. Choć mniej niż kilka miesięcy temu ważą na tych planach obawy o przyszłą sytuację gospodarczą, to jednak nadal utrzymuje się ryzyko poszczególnych branż. Zdaniem bankowców podwyższone ryzyko kredytowe nadal ciąży nad budownictwem, transportem, przemysłem motoryzacyjnym, a także nad handlem detalicznym, przemysłem stalowym i firmami powiązanymi z energią odnawialną.

>>> Czytaj również: Polacy połknęli haczyk kredytów konsumpcyjnych: banki nieźle zarobią

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Halina Kochalska
Halina Kochalska
Moja kariera:
Komentarze dla mediów w zakresie: bankowość i produkty bankowe, kredyty mieszkaniowe i konsumpcyjne, karty kredytowe i konta osobiste

Od 2009 Analityk Gold Finance, ekspert w zakresie produktów bankowych

Od 2007 do 2009 Dziennik

Od 2000 do 2007 Gazeta Giełdy Parkiet, dział giełdowy

Od 1999 do 2000 Prawo i Gospodarka

Od 1998 do 1999 Gazeta Giełdy Parkiet

Od 1997 do 1998 Prawo i Gospodarka

Od 1994 do 1997 Gazeta Stołeczna, dodatek do Gazety Wyborczej

Halina Kochalska rozpoczęła studia w 1990 roku na wydziale Politologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalność dziennikarstwo. Dyplom uzyskała już
na wydziale dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie studiów współpracowała z krakowską redakcją Gazety Wyborczej, po zmianie uczelni
na Uniwersytet Warszawski została zatrudniona w redakcji Gazety Stołecznej. Od 1997 roku pisała artykuły o tematyce gospodarczej dla Prawa i Gospodarki. Specjalizowała się
w temacie prywatyzacji i spółek giełdowych. Doświadczenie w dziennikarstwie finansowym zdobywała w również Parkiecie, gdzie jako pierwsza kobieta została zatrudniona w dziale giełdowym. Z Gazetą Giełdy Parkiet była związana przez niemal 4 lata. Od 2007 jako dziennikarka finansowa Dziennika specjalizowała się w tematyce bankowości i produktów bankowych

W październiku 2009 roku Halina Kochalska dołączy do grona analityków Gold Finance jako ekspert w dziedzinie sektora bankowego oraz usług i produktów bankowych.
 

 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRekordowa zdolność kredytowa Polaków. Pomaga spadający WIBOR »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj