Dziennikarze rozgłośni RMF ujawnili wczoraj notatkę urzędników GDDKiA, która ma obciążać wiceministra Jarmuziewicza. Urzędnicy napisali, że brali udział w naradzie na terenie budowy mostu, która od lat blokuje oddanie odcinka autostrady A-1. Później pojechali do restauracji, gdzie byli świadkami „dziwnego spotkania”.

– „(...) zastaliśmy Pana Jarmuziewicza i Gadowskiego (posła PO – red.) w towarzystwie przedstawicieli Alpine Bau (...) oraz wójta gminy Mszana. Na nasz widok Pan Jarmuziewicz udał, że nas nie zauważył, nie odpowiedział na grzecznościowe »dzień dobry«, po czym wszyscy ww. panowie bardzo szybko opuścili lokal (...) Zachowanie Pana T. Jarmuziewicza oraz Pana J. Duszewskiego (Alpine) wskazywało na bliższe relacje niż tylko służbowe” .

>>> Czytaj też: Most w Mszanie, czyli o co chodzi w groteskowym konflikcie na budowie autostrady A1

Na ujawnienie dokumentu zareagowało CBA, którego rzecznik zapowiedział, że „sytuacja zostanie wnikliwie przeanalizowana”. Nie jest ona jednoznaczna. Z posiadanego przez DGP protokołu narady, która poprzedzała wizytę w restauracji, wynika, że wiceminister Jarmuziewicz mógł nabrać podejrzeń wobec działań GDDKiA. Ich efektem jest trwający paraliż autostrady A1. Chodzi o eksperymentalny most MA532 budowany – jak twierdzi wykonawca – wg wadliwego projektu zaakceptowanego przez GDDKiA.

– Sprawę trzeba rozwiązać. Jest już przyczyną sporu sądowego o wartości miliarda, a szykuje się kolejny, bo Alpine zeszło z placu budowy – mówi nasz rozmówca. Wcześniej CBA zaczęło kontrolę po doniesieniach o niejasnych związkach Sławomira Nowaka z biznesmenami. W tle są zegarki ministra. – Trwa też śledztwo dotyczące działań ministerstwa w sprawie informatyzacji ośrodków kształcenia kierowców, które prowadzą prokuratura i ABW – wylicza jeden z polityków PO.

Nasi rozmówcy – zarówno z koalicji, jak i opozycji – sytuację tłumaczą otwartym już konfliktem między ministrem Nowakiem i sekretarzem Jarmuziewiczem. Ten drugi miał nawet złożyć dymisję, która czeka na podpis premiera Donalda Tuska.