Kryzys we Francji: Nad Sekwaną coraz większy kryzys

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 maja 2013, 13:46
Francja, kryzys
Francja, kryzys/ShutterStock
Pogarszają się nastroje Francuzów. Są najbardziej pesymistyczne od 1987 roku.

Z raportu Krajowego Instytutu Statystycznego wynika, że mieszkańców Francji martwi przede wszystkim stale obniżający się poziom życia.

Takie nastroje, w skali makroekonomicznej, spowodowane są deficytem i koniecznością oszczędzania na wydatkach publicznych, mimo, że prezydent Hollande i jego socjalistyczny rząd odżegnują się od lansowanej przez niemiecką kanclerz Angelę Merkel polityki zaciska nią pasa. 

O pogłębiającym się kryzysie nad Sekwaną mówi się bez przerwy. Teraz wyniki opublikowane przez instytut INSEE to potwierdzają. Pesymizm sięga rekordowych rozmiarów. Ankietowane osoby uważają, że 11-procentowe bezrobocie jeszcze się powiększy. Wbrew przedwyborczym obietnicom, Hollandowi w ciągu ponad roku pełnienia funkcji prezydenta V Republiki nie udało się zahamować bezrobocia i ograniczyć deficytu. Co więcej, prognozy dotyczące drepczącej w miejscu gospodarki nie skłaniają do optymizmu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj